wtorek, 24 października 2017 r.

Biała Podlaska

Odśnieżarka na dwóch etatach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 stycznia 2002, 17:38

Ostatnie śnieżyce paraliżowały drogi nie tylko w powiecie łukowskim,ale też na całym południowym Pod
Ostatnie śnieżyce paraliżowały drogi nie tylko w powiecie łukowskim,ale też na całym południowym Pod

Wiele powodów do zadowolenia ze swoich władz mieli podczas trudnych dni po przejściu burzy śnieżnej mieszkańcy wsi w gminie Łuków. Drogi gminne i powiatowe były tu najbardziej przejezdne, najkrócej były też zamknięte szkoły.

Wszystko to dzięki porozumieniu, jakie gminny samorząd zawarł z władzami powiatu.
- Doszliśmy do wniosku, że w sytuacji kryzysowej jeżdżenie z podniesionym pługiem przez drogę powiatową aż do momentu wjechania na drogę gminną jest bez sensu, to strata czasu i pieniędzy na paliwo. Dlatego, kiedy firma z gminy Krzywda, która wygrała przetarg na odśnieżanie dróg powiatowych, zawiodła sami zaczęliśmy odśnieżać zarówno drogi gminne, jak i powiatowe - mówi Kazimiera Goławska, wójt gminy Łuków.
Maszyny z Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Krynce - ciągniki dużej mocy "kirowce” K 700, równiarki a w najtrudniejszych miejscach ładowarki Fadroma Ł35 odśnieżały 119 kilometrów dróg gminnych i 63 kilometry dróg powiatowych. Na przejezdności dróg władzom gminy zależało też dlatego, że zaspy z gminie otaczającej miasto będące gospodarczym i komunikacyjnym centrum powiatu, mogłyby sparaliżować drogi w całym powiecie. - W tak ciężkich warunkach sprawdzał się jedynie ciężki sprzęt, zawodziły zwykłe ciągniki z pługami - wyjaśnia Dziennikowi koordynujący odśnieżanie przewodniczący rady gminy Zbigniew Tomasiewicz.
Dzięki nieustannej pracy maszyn przez 24 godziny na dobę, drogi w całej gminie były całkowicie przejezdne już po 48 godzinach od feralnej nocy z 2 na 3 stycznia a szkoły były zamknięte tylko przez dwa dni.
- Utrzymywaliśmy w dobrym stanie najważniejsze drogi, w sytuacjach wyjątkowych odśnieżaliśmy też mniej uczęszczane dróżki, na przykład, kiedy chodziło o pilny dojazd chorego do lekarza - podkreśla K. Goławska.
Za odśnieżanie dróg powiatu przez gminę zapłaci Zarząd Dróg Powiatowych, prace na gminnych drogach, przez kilka krytycznych dni po nowym roku, kosztowały 45 tysięcy złotych. W ciągu jednej doby odśnieżarki spalały 2 tysiące litrów paliwa.
- Zapłacimy za to z pieniędzy przeznaczonych na tegoroczną modernizację dróg. Jeszcze jeden taki atak zimy i fundusze na odśnieżanie skończą nam się zupełnie - zapowiada przewodniczący Z. Tomasiewicz.
Wójt cieszy się z tego, że w trudnych chwilach nie zawiedli sami mieszkańcy gminy. - Pomagali nam wielokrotnie. Najczęściej sami brali się za łopaty na bocznych drogach. Tak było w Łazach i kilku innych miejscowościach - ilustruje sytuacje K. Goławska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!