niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Ogrzewalnia tylko dla trzeźwych panów. Nie dla kobiet

Dodano: 6 listopada 2011, 19:14

Mieczysław Kolejko w bialskiej ogrzewalni (MAREK PIETRZELA )
Mieczysław Kolejko w bialskiej ogrzewalni (MAREK PIETRZELA )

Od początku listopada bezdomni z Białej Podlaskiej w trakcie dnia mogą korzystać z ogrzewanej świetlicy. Do pomieszczenia nie są wpuszczani pijani i... kobiety.

Bezdomni w Białej Podlaskiej nie muszą się już tułać, po dworcach i ulicach. Jeśli są trzeźwi, mogą spędzić dzień w ogrzewalni przy ul. Kąpielowej.

W dawnym garażu, w podpiwniczeniu budynku, przygotowano salkę wyposażoną w telewizor, osiem siedzisk i toaletę. Na stoliku jest też czajnik.

Mieczysław Kolejko spędza tam wiele czasu. – Już o godz. 8 można tu przenieść się z noclegowni, która jest na parterze budynku. Warunki są znakomite. Jest ciepło, mamy telewizor z dużym ekranem i możliwość poczytania prasy. O godz. 12 idziemy na zupę do "Caritasu”, po godz. 17 otwierana jest noclegownia. Śniadania i kolacje trzeba kombinować we własnym zakresie – mówi pan Mieczysław.

– Na razie niewiele osób korzysta w dzień z naszego pomieszczenia – przyznaje jednak pracownik ogrzewalni Dariusz Rudnicki.

– W noclegowni frekwencja też się zmienia. Niekiedy bywa nawet siedmiu mężczyzn. Ale nie jest to miejsce koedukacyjne – zaznacza Maria Parafiniuk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Elżbieta Szarewicz, którą spotkaliśmy na skwerku przy pl. Wojska Polskiego, jest bezdomna od półtora roku. – Córka nie może mnie przyjąć do domu. Najczęściej siedzę na dworcu kolejowym. Bardzo boję się zimy – mówi.

– Jest u nas gorzej niż w innych miejscowościach – twierdzi miejska radna Alicja Łagowska. Od dawna apeluję o pomoc dla bezdomnego, który często śpi na przystankach. A dla kobiet nie ma nawet noclegowni – mówi radna.

Dyrektor MOPS dobrze zna te przypadki. – Bezdomny z przystanków po długich rozmowach, dał się wreszcie namówić na leczenie. Ale z panią Szarewicz mamy kłopot. Możemy jej zapewnić miejsce w schronisku w innej miejscowości. My nie jesteśmy w stanie stworzyć oddziału damskiego, a koedukacja nie wchodzi w grę – mówi dyrektor.

W październiku pisaliśmy o innym bezdomnym z Białej Podlaskiej. Adam Lesiuk, po wyjściu z więzienia, kilka razy udowodnił swoją uczciwość zanosząc na komisariat portfele znalezione obok dworca. Jego przemiana wywołała reakcję ofiarnych osób.

– Obecnie jestem w powiecie parczewskim, gdzie za pomoc starszej osobie dostałem mieszkanie. Przydał mi się więzienny kurs asystenta osoby niepełnosprawnej – mówi Lesiuk.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!