wtorek, 27 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Opatrzność czuwa nad posłem J. F. Stefaniukiem

Dodano: 13 stycznia 2003, 16:59

Niemal cudownie zakończył się groźny napad na posła Franciszka Jerzego Stefaniuka pod Kałuszynem (pow. Mińsk Mazowiecki).

Choć zdarzenie miało miejsce w grudniu, poseł dopiero teraz ujawnił nam szczegóły napadu, który mógł skończyć się tragedią. Jadąc z Warszawy życzliwie zatrzymał się i wziął do samochodu dwóch młodym mężczyzn poszukującym "okazji”. Koło Kałuszyna nagle poczuł na szyi bolesny ucisk zaciskającej się stalowej linki. W ostatniej chwili wcisnął pod pętlę palec, czym nie pozwolił na szybkie uduszenie. Siedzący z boku drugi napastnik strzelił mu wtedy w twarz z pistoletu, ale... z lufy wyleciał tylko obłok dymu. Pocisk pozostał w broni. Zdumieni tym bandyci wyskoczyli z hamującego samochodu i uciekli. Poseł powiadomił policję, która nadal poszukuje przestępców. - Nie widzę w tym zdarzeniu czegoś niezwykłego. Nie mogę mówić, że jestem maczo. Po prostu, nie wyszło napastnikom. Pewnie był w tym znak opatrzności bożej - mówi Franciszek Jerzy Stefaniuk.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!