sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Organista skandalista

Dodano: 10 stycznia 2007, 16:47

Przesłuchania biskupa siedleckiego domagał się dziś w sądzie były organista parafii p.w. Świętej Trójcy w Janowie Podlaskim.

Piotr G., procesuje się z parafią o prawie 60 tysięcy złotych za godziny nadliczbowe. Żąda także przywrócenia go do pracy.
Jako świadek zeznawał ksiądz Tadeusz K., były proboszcz wspomnianej parafii. Opowiadał, że problemy z organistą zaczęły się wiosną 2005 r. Wtedy nagle powiadomił go, że rezygnuje z pracy. Proboszcz dał wówczas muzykowi miesiąc na przemyślenie decyzji i uregulowanie spraw służbowych.
– Organista nie podpisywał listy obecności. Podpisywał tylko listę płac. Pracował zaledwie ponad godzinę w dni powszednie i cztery godziny w niedzielę przy organach. Czasem zaspał i nie przychodził na poranną mszę. Na pracę w kancelarii poświęcał ledwie 2-2,5 godziny tygodniowo. W prowadzeniu ksiąg parafialnych miał duże zaległości. Za ślubu i pogrzeby otrzymywał od parafian dodatkowe świadczenia. Brał pieniądze nawet jak nie grał na tych uroczystościach. Nie oddawał mi nic. Udzielałem mu wolnego, kiedy tylko chciał – mówił jak na spowiedzi proboszcz.
Ks. Tadeusz K. powiedział, że problemami rodzinnymi organisty zainteresował się także biskup siedlecki. Przyjeżdżał nawet z mediacją. Sąd oddalił jednak wniosek o przesłuchanie biskupa w charakterze świadka. Zgodził się tylko na utajnienie części zeznań ks. Tadeusza K. Organista Piotr G. zażądał bowiem usunięcia publiczności, gdy miał zadawać duchownemu pytania dotyczące sfery intymnej. – Pytania i odpowiedzi mogą dotyczyć życia moich dzieci i byłej żony – argumentował. Pełnomocnik księdza sprzeciwiał się, twierdząc że niema on nic do ukrycia. Zauważył, iż organista chce wywołać skandal. Piotr G. przyznał się na korytarzu sądowym, że usiłuje wykazać, jakoby na zwolnienie jego z pracy nie miało wpływu wywiązywanie się z obowiązków organisty, lecz zastrzeżenia co do moralności. – Mówiono, że mam siedem kochanek – wyjawił z uśmiechem.
(pim)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!