piątek, 20 października 2017 r.

Biała Podlaska

Organista zagrał va banque

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 marca 2006, 21:49

Janów Podlaski. 60 tysięcy złotych za godziny nadliczbowe domaga się organista od byłego pracodawcy, proboszcza parafii pw. Świętej Trójcy. Żąda też przywrócenia do pracy. Wczoraj Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej przesłuchiwał świadków w tej sprawie: trzech księży, 20 parafian i wójta Janowa Podlaskiego.

Z zeznań duchownych wynika, że Piotrowi G. żyło się w tej parafii, jak u Pana Boga za piecem. W dni powszednie pracował zaledwie 2–3 godziny, a w niedzielę 5 godzin. Ich zdaniem pracy swojej nie cenił, bo np. nieterminowo prowadził księgi parafialne, a z chórem ćwiczył tylko kilka razy w roku. Księża twierdzą, że organista zdzierał z parafian spore pieniądze. Za granie podczas ślubu lub pogrzebu brał po 200–300 zł. Ledwie o 100 złotych mniej niż ksiądz za całą mszę i ceremonię ślubną lub pogrzebową. Miał ponoć namawiać młodych księży, aby z wiernych „ciągnęli, ile uważają”. Dziekan ks. Tadeusz K. wyjawił w sądzie, iż organista nie żył skromnie. – Zadawał się z młodymi dziewczynami. A organista powinien być religijny w kościele i poza kościołem. Przez pięć lat nie widziałem, aby przystąpił do komunii świętej – mówił duchowny.
Kiedy w kwietniu 2005 roku organista nie pojawił się w pracy, otrzymał od proboszcza upomnienie, a później zwolnienie dyscyplinarne. Wtedy ściągnął do parafii inspekcję pracy. Straszył proboszcza, że go opisze w prasie. Przed sądem zarzucił księdzu, że za bardzo polubił jego żonę
i dlatego się go pozbył. (pim)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!