środa, 23 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Oskarża burmistrza o zniesławienie. Poszło m.in. o podwyżkę o 8 zł

Dodano: 3 czerwca 2015, 19:49
Autor: Ewelina Burda

Bernarda Machniak / fot. archiwum prywatne
Bernarda Machniak / fot. archiwum prywatne

Bernarda Machniak, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w szpitalu w Łukowie, pozywa burmistrza tego miasta o zniesławienie. Poszło o wywiad dla Katolickiego Radia Podlasie, w którym burmistrz Dariusz Szustek wytknął jej upolitycznienie związku oraz brak skuteczności w działaniu.

Burmistrz należy do PiS, a Bernarda Machniak jest działaczką PO. „To jest polityczny związek. Pani Bernarda Machniak jest działaczką Platformy Obywatelskiej. Pani Bernarda Machniak dostała słoik z konfiturami od Grzegorza Gomoły (dyr. szpitala – red.). Została od razu przeniesiona na stanowisko kierownicze” – tak na antenie Katolickiego Radia Podlasie mówił w połowie kwietnia burmistrz Łukowa. „Natomiast skutki takiej stricte związkowej działalności pani Bernardy są żałosne czasem, bo cóż to jest za sukces, kiedy człowiek dostaje upokarzającą podwyżkę np. 8 zł”– dodał Szustek.

– To nieprawda – odpowiada Machnniak. – Poczułam się zniesławiona, bo takie słowa burmistrza mogą przełożyć się na utratę zaufania i zdyskredytowanie mojej osoby w środowisku – uważa. Dlatego 26 maja złożyła w tej sprawie pozew do sądu.

– Jestem związana z PO, ale nie upolityczniam związku, bo w ostatnich wyborach do zarządu startowały pielęgniarki z różnych opcji politycznych – tłumaczy.

W 2007 roku Machniak dostała awans na stanowisko oddziałowej Stacji Ratownictwa Medycznego łukowskiego szpitala, ale nie z rąk dyrektora Grzegorza Gomoły (PO) – jak podkreśla – tylko decyzją poprzedniego dyrektora Jerzego Kamińskiego. Jako dowód w sprawie przewodnicząca przedstawia nam kopię tego dokumentu z 2007 roku. – Byłam traktowana jak każda pielęgniarka, bez protekcji. Bo innego traktowania nie chciałam – podkreśla.

Kolejny zarzut burmistrza dotyczył „żałosnych” efektów działalności szefowej OZZPiP. Jako przykład w wywiadzie podawał 8 zł podwyżki. – W porozumieniu płacowym z grudnia 2014 roku, które dotyczy różnych organizacji związkowych działających przy szpitalu, uzgodnione zostało, że na jedną osobę przypada 80 zł podwyżki brutto do płacy zasadniczej – tłumaczy Machniak.

I na dowód również przedstawia kopię dokumentu. – Ja również jako przewodnicząca nie dostałam więcej niż 80 zł – dodaje. Natomiast podwyżki o 8 zł były zarządzone jedynie celem wyrównania dysproporcji płacowych.

Jak teraz do sprawy ustosunkowuje się burmistrz Łukowa? – Odmawiam komentarza. Czym był słoik konfitur w tym wypadku, wyjaśnię w sądzie – ucina Dariusz Szustek.

Szefowa związku złożyła prywatny akt oskarżenia. – Nie chcę korzystać ze wsparcia związku, aby nie pojawiły się kolejne zarzuty, że upolityczniam związek – komentuje.

Za zniesławienie grozi grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do 2 lat. Sąd nie wyznaczył jeszcze terminu rozprawy.

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 czerwca 2015 o 00:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To podaj, a nie wyzywasz...
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2015 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bernarda Machniak proponuję Ci, żebyś wzięła się do uczciwej, ciężkiej pracy. Każdy widzi i wie, że starasz się wyrwać darmową kasę żeby paść dalej swoje grube dupsko nic nie robiąc. W kraju nigdy nie będzie dobrze jak takie lesery będą chodzić po darowiznę. Upasłaś się za państwowe pieniądze jak maciora z wielkiego chlewu to Ciebie trzeba podać do sądu o kradzież państwowych pieniędzy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!