poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Park stał się enklawą dla pijaków i awanturników

  Edytuj ten wpis

Bialski park Radziwiłłowski jest zaniedbany. Wieczorami okolica, gdzie działają kulturalne instytucje, pełna jest młodych pijanych ludzi.

Miasto: Nie możemy doczekać się pomocy unijnej na ratowanie parku.

- Szkoda że ta enklawa pięknej zieleni nie jest ratowana. Nie widać gospodarza, który by się zajął parkiem. Już późnym popołudniem ryzykownie tu wchodzić, nie mówiąc o tym, co dzieje się tu wieczorami - mówi bialczanka, pani Kasia.

- Szczególnie przykry jest widok pełnych koszy na śmiecie, z których wysypują się butelki po alkoholu.

Tymczasem w pobliżu organizowane są imprezy kulturalne. 6 października przyszło tu sporo dzieci, które brały udział w happeningu "Strachy polne wśród drzew”. Uczniowie z całego powiatu musieli omijać piramidy pustych butelek po piwie i wódce.

- Było to trochę nieelegancko. Myślę, że przed takimi imprezami park powinien być uprzątnięty, a kosze opróżnione - zauważa jedna z nauczycielek, która przywiozła
z Rossosza swoich uczniów.

- Kiedy jest ciepło, wieczorami przychodzą do parku tak zwani konsumenci. Na szczęście, młodzi nie demolują nam obiektów. A kosze są po to, aby w nie wrzucać odpadki - uważa Janusz Izbicki, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, odpowiedzialny za park Radziwiłłowski. Nie kryje oburzenia, gdy pyta się go o sprzątanie butelek po imprezach alkoholowych. - Na bieżąco sprzątamy przed imprezami - zapewnia Izbicki.

- Mam mieszane uczucia, czy należało tam przyprowadzić dzieci na imprezę - zauważa dyrektor Rudolf Somerlik, szef gabinetu bialskiego prezydenta. Ale dodaje: Dobrze, że coraz mniej jest młodzieży dewastującej i zaśmiecającej tereny miejskie.

- Tylko w tym roku około sto razy interweniowaliśmy w parku. Jak na jedno miejsce, to dużo. Kiedy jest dobra pogoda, musimy częściej tam interweniować. Liczymy, że założenie monitoringu miejskiego przy wejściu do parku pozwoli nam identyfikować rozrabiaków - mówi Artur Żukowski, komendant Straży Miejskiej.

Tymczasem w zeszłym tygodniu nawet policja ucierpiała w bialskim parku. Przyjechało wówczas kilka wezwanych radiowozów, bo na skraju parku bili się pijani mężczyźni.

- Zatrzymaliśmy Mariusza K. i Konrada K. Obaj mieli po około 2 promile alkoholu w organizmach. Byli bardzo agresywni. Zaatakowali mundurowych, którzy próbowali interweniować - relacjonuje Cezary Grochowski, bialski oficer prasowy policji.

- Jeden z agresywnych mężczyzn wybił nawet szybę w radiowozie. Zapłaci za uszkodzenia - dodaje Grochowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!