sobota, 16 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Pedofil grasował w podstawówce (wideo)

  Edytuj ten wpis

Zboczeniec podstępem wkradł się do Szkoły Podstawowej w Komarówce Podlaskiej.

Ukrył się w łazience i molestował seksualnie dwóch sześciolatków. W środę prokuratura wystąpiła o jego aresztowanie.

Obcy mężczyzna wszedł do budynku szkoły w Komarówce w poniedziałek około godz. 10. Widziała go sprzątaczka, ale wzięła za rodzica, który odprowadza dziecko do szkoły. Pedofil ukrył się w łazience. Podczas trzeciej lekcji nauczycielka prowadziła sześciolatki ze świetlicy do szkolnej sali.

Dwóch chłopców weszło po drodze do łazienki. Nauczycielka czekała na nich na korytarzu. Maluchy po wyjściu z pomieszczenia były przerażone. Dopiero po kilkunastu minutach wyżaliły się nauczycielce, że w łazience zaczepiał je jakiś pan. Kobieta sprawdziła, ale nikogo tam już nie było. Wtedy zawiadomiła o wszystkim dyrektora.

- Poleciłem sprzątaczkom uważać na obce osoby - mówi Andrzej Nazarko, zastępca dyrektora szkoły w Komarówce.

To przyniosło skutek. - Kobiety zauważyły jak ten sam mężczyzna znowu chce wejść do łazienki - dodaje dyrektor.

Kobiety spłoszyły go, więc wyszedł z budynku. Znały mężczyznę z widzenia, z ustaleniem nazwiska nie było problemu. W poniedziałek wieczorem Robert K., mieszkaniec wsi w pobliżu Komarówki, był już zatrzymany. Okazało się, że w 2005 roku skazano go na 3,5 roku więzienia za wykorzystywanie seksualne dzieci. Na wolność wyszedł w marcu.

Dyrekcja szkoły twierdzi, że nikt nie jest odpowiedzialny za to, że Robertowi K. udało się wkraść do budynku. - Młodsze dzieci do szkoły przyprowadzają rodzice - mówi Magdalena Chrzanowska, dyrektor szkoły. - Woźne nie są w stanie wyłapać osoby, która rodzicem nie jest.


Policja o zatrzymaniu 33-latka


Szkoła zapowiada jednak uważniejsze kontrolowanie osób, które wchodzą do szkoły, a w przyszłości założenie monitoringu.

Tymczasem Robert K. usłyszał w środę w prokuraturze zarzut molestowania dwóch sześciolatków. - Nie przyznał się, ale potwierdził, że był w szkole. Zarzeka się jednak, że tylko po to, żeby załatwić potrzebę fizjologiczną - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Wnioskujemy o jego aresztowanie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 czerwca 2016 o 12:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Smierc dziadowi
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!