niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Pierwsze wejście komornika

Dodano: 30 maja 2003, 16:05

Pacjentów nie interesuje, że komornik zabiera pieniądze z konta szpitala, oni chcą być dobrze leczen
Pacjentów nie interesuje, że komornik zabiera pieniądze z konta szpitala, oni chcą być dobrze leczen

Około 4,5 tys. zł otrzymał Włodzimierz O., były zastępca dyrektora ds. ekonomiczno-administracyjnych szpitala w Parczewie z tytułu tzw. ustawy 203. Jest on pierwszym w tej placówce i na Podlasiu, który wystąpił do komornika o wykonanie wyroku sądu w tej sprawie. Takie same prawa ma jeszcze około 300 pracowników.

Włodzimierz O. na stanowisku zastępcy dyrektora pracował od początku stycznia 2000 do października minionego roku. Po odejściu ze stanowiska wystąpił do Sądu Pracy w Białej Podlaskiej z pozwem o zasądzenie mu należnego dodatkowego wynagrodzenia we wspomnianym okresie. Sąd w marcu tego roku zasądził na rzecz Włodzimierza O. należność główną w wysokości prawie 3,5 tys. zł i odsetki ustawowe sięgające ponad 900 zł. Zainteresowany po otrzymaniu wyroku, wystąpił z wnioskiem do komornika o wyegzekwowanie należnego wynagrodzenia. Komornik pobrał je z rachunku bankowego SP ZOZ. Ponadto placówka lecznicza poniosła koszty egzekucji w wysokości prawie 700 złotych.
- Do sądu wystąpiłem zgodnie z literą prawa. Nie bez znaczenia jest również fakt, że ostatnio jestem bezrobotnym - stwierdza Włodzimierz O.
Wcześniej około 300 pracowników szpitala wystąpiło także do sądu pracy o przyznanie im dodatkowego wynagrodzenia, należnego z tytułu ustawy 203. Mimo wyroków zasądzających należne kwoty, dotychczas żaden z nich nie skierował sprawy do komornika.
- Zajęcie wierzytelności przez komornika z naszego konta bankowego, należnych byłemu zastępcy dyrektora, jest bezprawne. Ich główna kwota jest wyższa od przysługującej zainteresowanemu. Komornik nie powinien jeszcze wykonać egzekucji ze względu na złożoną przez nas apelację w tej sprawie w sądzie pracy. W najbliższych dniach złożymy jeszcze zażalenie na czynności komornika - podkreśla z naciskiem Jerzy Szubstarski, dyrektor SP ZOZ w Parczewie.•

Czy postąpił słusznie?

Agnieszka Markowska, pielęgniarka, przewodnicząca związku zawodowego:
- Z prawnego punktu widzenia, wszystko w porządku. Jednak z moralnego to dla mnie duże zaskoczenie, tym bardziej, że toniemy w długach. •

Artur Ognik, technik fizjoterapii:
- Miał prawo tak postąpić. Takie same wyroki sądowe mają inni pracownicy, ale nie skierowali swoich spraw do komornika, w trosce o dobro naszej placówki. Dla mnie tak postawa jest tym bardziej zaskakująca, że przed trzema laty o podwyżkę płac walczył średni personel medyczny, nie dyrektorzy.•

Teresa Bakon, bezrobotna z Glinnego Stoku
- Niepokoi mnie postawa społeczna byłego dyrektora. Trudna sytuacja finansowa szpitala, może sprawić, że przestanie on istnieć. •

Stefan Woźniak, rencista z Parczewa:
- Uważam, że pieniądze należą się tylko medycznemu personelowi średniemu. Bo o to dodatkowe wynagrodzenie walczyły pielęgniarki, których sytuacja materialna jest nie do pozazdroszczenia. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO