wtorek, 24 października 2017 r.

Biała Podlaska

Piją i leżą na ławkach w centrum Białej Podlaskiej

  Edytuj ten wpis

Miłośnicy taniego wina upodobali sobie reprezentacyjny w założeniu<br />
pl. Wolności (Marek Pietrzela )
Miłośnicy taniego wina upodobali sobie reprezentacyjny w założeniu
pl. Wolności (Marek Pietrzela )

Grupki podpitych, często śpiących na ławkach osób, to wstydliwa "wizytówka” centralnego pl. Wolności. Mieszkańcy zastanawiają się, kiedy policja i Straż Miejska poradzą sobie z problemem.

Plac został zrewitalizowany kilka lat temu. Kiedy potem został nominowany do finału konkursu na najlepiej zagospodarowaną przestrzeń publiczną w Polsce, bialczanie łudzili się, że będzie to przestrzeń przyjazna nie tylko dla miłośników taniego wina.

– Niestety, nawet podczas głośnych i prestiżowych imprez stali bywalcy centrum nie chcą opuścić swoich legowisk na ławkach. Podczas Jarmarku Fokloru zagraniczni goście oglądali pijaków na ławkach. W trakcie imprez włączają się do akcji i przeszkadzają w występach artystów – mówi pan Marian z Białej Podlaskiej.

– Nie można spokojnie usiąść z dziećmi na ławeczce, bo obok pijani mężczyźni w krzakach załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne – dodaje pani Wanda. I zaznacza, że wstyd zaprosić gości z kraju lub z zagranicy na centralny plac, bo wtedy obcy są zaszokowani swobodnym zachowaniem pijących i bawiących się beztrosko.

– Nie mają hamulców po alkoholu. Utrudniają życie ludziom nie tylko na placu, ale i w osiedlach czy na boiskach – mówi radny Anatol Kierdaszuk.

Co na to miasto? Renata Szwed, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta, potwierdza, że nietrzeźwi, okupujący ławki, to duży problem.

– Patrole Straży Miejskiej mogą interweniować, ale tylko wtedy, gdy zachowują się agresywnie, obscenicznie lub gdy konsumują alkohol w miejscu publicznym. Kiedy siedzą i zachowują się spokojnie, nie mamy podstaw, aby żądać, by opuścili zajmowane miejsce.

Jarosław Janicki, oficer prasowy bialskiej policji, potwierdza, że policjanci ze strażnikami interweniują, gdy widzą śpiących na ławkach.

– Niekiedy są w stanie kompletnego upojenia, ale jeśli nie ma zagrożenia życia, pogotowie nie chce ich zabierać. Wtedy trzeźwieją w policyjnym areszcie. Chociaż leżący lub pijący alkohol w centrum dostają mandaty, to możliwość prawnej egzekucji jest niewielka.

Artur Zukowski, komendant Straży Miejskiej, twierdzi tymczasem, że strażnik nie może sam podjąć interwencji wobec leżącego na ławce, jeśli ten nie śpi i nie jest zabrudzony. – Jeśli jednak obywatel sygnalizuje, że jest zgorszony piciem alkoholu lub zachowaniem nietrzeźwego, wtedy możemy interweniować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!