środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

Pijacki koszmar w izbie przyjęć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 stycznia 2007, 20:41

Przywożeni do szpitalnej izby przyjęć pijacy przeszkadzają w ratowaniu życia i zdrowia. Terroryzują chorych, ich rodziny oraz personel lekarski i pielęgniarski. A wszystko od chwili, gdy zlikwidowano bialską izbę wytrzeźwień.

– Byłem ostatnio w izbie przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Na jednym materacu rozkrzyżował się nietrzeźwy. Drugi pijak powyrywał przewody od kroplówki i pochlapał krwią pomieszczenie. Trzeci walił głową w szybę przy rejestracji. A wszystko przy czekających na pomoc lekarską chorych – mówi oburzony Wojciech Miechowicz, radny powiatu bialskiego.
Sprawę przedstawił na ostatniej sesji Rady Powiatu Bialskiego. Apelował o wspólne rozwiązanie tego problemu z gminami. Wsparł go radny Romuald Kulawiec, który też postulował, aby izolować nietrzeźwych od chorych. – Jak lekarz w takich warunkach może postawić trafną diagnozę? Sam widziałem lekarzy i pielęgniarki, którzy zamiast ciężko chorymi, musieli zajmować się pijakami – przyznaje Kulawiec.
Od lipca ub. roku w części szpitalnego Oddziału Ratunkowego wydzielono tzw. obszar obserwacyjno-detoksykacyjny z pomieszczeniem dla nietrzeźwych. Ale pielęgniarki boją się przewozić tam pijanych. – Przywiozą takiego delikwenta, zostawią na izbie przyjęć i odjeżdżają – opowiada jedna z pielęgniarek. – A przecież jedna kobieta nie da sobie rady z szalejącym pijakiem.
– Mieliśmy też przypadki pobicia pielęgniarki, bo nietrzeźwy pomylił ją ze swoją żoną – dodaje inna.
Dyrektor szpitala Dariusz Oleński mówi, że przed kilkoma dniami starosta bialski zaprosił go na spotkanie z wójtami. Zaapelował, aby gminne samorządy finansowo wsparły oddział dla nietrzeźwych.
– Chodzi o pomoc w zakupie niezbędnego sprzętu i sfinansowaniu zatrudnienia tam ratowników medycznych. Do pracy przy nietrzeźwych potrzebni są mężczyźni – mówi Dariusz Oleński. I dodaje, że bez tego działalność oddziału dla nietrzeźwych to fikcja.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!