sobota, 3 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Piłkarskie gry polityczne

Dodano: 27 sierpnia 2002, 16:43

Burza wybuchła wokół czterech podpisów pod statutem "LKS- Łazy” sprawiła, że temu czołowemu klubowi piątoligowemu grozi likwidacja. Sprawę przeciw niemu prowadzi prokuratura i policja w Łukowie. Działacze twierdzą, że klub jest ofiarą walki politycznej.

Pierwsza skarga na klub wpłynęła do urzędu gminy w Łukowie wiosną. Pismo napisano "w imieniu mieszkańców” około dwutysięcznej miejscowości. Podpisało je 11 osób. Główny zarzut dotyczył rzekomego sfałszowania podpisów czterech osób pod statutem założycielskim klubu. Na dokumencie sprzed dwóch lat widnieje siedemnaście podpisów. Statut z trzynastoma podpisami (ustawa o stowarzyszeniach wymaga co najmniej piętnastu) nie był ważny.
Gmina przekazała sprawę starostwu, to zaś policji i prokuraturze. Cztery z siedemnastu podpisanych pod listą osób złożyły oświadczenia, że ich podpisy sfałszowano. - Chcieliśmy polubownie załatwić spór, ale jedni nie chcieli wycofać skargi, a drudzy uporczywie twierdzą, że nie podrobili podpisów. Musieliśmy w tej sytuacji skierować sprawę do prokuratury, oryginalność podpisów może potwierdzić grafolog - mówi Mariusz Burdach z Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego w Łukowie.
Działacze klubowi mówią, że nie podrobili ani jednego podpisu i winą za aferę obarczają radnego powiatowego SLD Piotra Zabielskiego z Łazów. - Radny sam chętnie widział się na stanowisku prezesa, kiedy to mu się nie udało skupił wokół siebie grupę niezadowolonych, którzy z różnych względów klub już opuścili. Skargę napisali ludzie z jego najbliższego otoczenia, są też pod nią podpisy członków jego najbliższej rodziny. Zastanawiamy się, dlaczego sprawa sprzed dwóch lat ujrzała światło dzienne dopiero teraz, przed kolejnymi wyborami samorządowymi. To niesprawiedliwe, że naszych piłkarzy robi się narzędziem politycznej walki o mandaty w radzie - mówi wiceprezes klubu Jan Baniak.
- Zarzuty są nieprawdziwe, ze sprawą nie miałem nic wspólnego. Przez wiele lat wspierałem klub materialnie, pomagałem w pozyskaniu zawodnika i sądziłem, że nadal będę mógł służyć pomocą. Planowałem poczynić starania w celu wybudowania nowego stadionu. Nie wiem, co było przyczyną tego, że klub odwrócił się ode mnie - uważa radny Piotr Zabielski.
W Okręgowym Związku Piłki Nożnej w Białej Podlaskiej usłyszeliśmy, że jeśli zarzuty wobec klubu się potwierdzą, może grozić mu zamknięcie.
- Ostateczną decyzję podejmie nasz zarząd, ale szkoda by było, bo to bardzo dobry klub - mówi Stanisław Lesiuk, kierownik biura OZPN.
Nowy prezes LKS Michał Zarzycki podkreśla, że w działaniu klubu nie ma żadnych nieprawidłowości: - Niepotrzebne afery bardzo nam szkodzą. Drużyna wciąż się rozwija i awansuje. Jest jedną z trzech najlepszych na szczeblu okręgowym. Planujemy jak najszybciej modernizację stadionu i poprawę bazy socjalnej. Zaczęliśmy efektywną współpracę z łukowskimi "Orlętami”, docelowo chcemy awansować do IV ligi - mówi Michał Zarzycki.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO