wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

PKS Biała Podlaska bankrutuje. PiS chce 2 mln zł na ratunek

Dodano: 26 maja 2011, 19:35
Autor: Rafał Panas

Jeśli upadną PKS-y, to wzrosną ceny biletów u innych przewoźników i zniknie wiele połączeń – uważają
Jeśli upadną PKS-y, to wzrosną ceny biletów u innych przewoźników i zniknie wiele połączeń – uważają

Nie pozwolimy, żeby ludzie stracili pracę, a mieszkańcy połączenia – mówią radni sejmiku z PiS. Chcą 2 mln zł na ratowanie bankrutującego PKS Biała Podlaska. – Nie utopimy pieniędzy podatników – odpowiadają władze województwa.

– Prezes bialskiego PKS musiał w kwietniu złożyć do sądu wniosek o upadłość, gdy zadłużenie sięgnęło ponad 2 mln zł. O ratowanie przewoźnika poprosiło marszałka województwa 23 parlamentarzystów. Radni wojewódzcy PiS dołączyli do nich wczoraj.

– Jeśli upadną PKS-y, to wzrosną ceny biletów u innych przewoźników i zniknie wiele połączeń. To niedopuszczalne, że oszczędza się kilka milionów złotych, a przedsiębiorstwo doprowadza do upadku – mówił Andrzej Pruszkowski, szef radnych PiS z Sejmiku Województwa Lubelskiego. Pruszkowski zauważa, że PKS-y mają spory majątek (w tym nieruchomości), który po ich upadku może być łakomym kąskiem.

Radni PiS chcą debaty o podlegających marszałkowi PKS-ach podczas najbliższych, poniedziałkowych, obrad sejmiku (w kiepskiej sytuacji jest też przewoźnik z Zamościa).

– Zarząd Województwa uznał, że upadłość jest najlepszym rozwiązaniem. Pompowanie pieniędzy w przedsiębiorstwo w Białej Podlaskiej byłoby niegospodarnością – tłumaczy Beata Górka, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. Dodaje, że problemem jest układ zbiorowy z pracownikami, niekorzystny z punktu widzenia firmy.

– Pracownicy są gotowi do ustępstw – przekonuje Pruszkowski. Załoga godzi się na zwolnienie ok. 40 osób ze 160 zatrudnionych oraz rezygnację z premii rocznej.

– Ta firma ma straty od trzech lat. Czekam na konkretne propozycje zarządu firmy i załogi. Bo będzie tak, że damy pieniądze, a za kilka miesięcy sytuacja się powtórzy – obawia się Krzysztof Hetman (PSL), marszałek województwa. I zauważa, że np. PKS Międzyrzec Podlaski radzi sobie całkiem nieźle, bo tam załoga szybko zgodziła się na restrukturyzację.

Czasu na działanie jest mało, bo – jak ocenia Hetman – sąd może ogłosić upadłość firmy za kilkanaście dni.

W trudnej sytuacji finansowej jest też PKS Wschód (tworzy go pięć oddziałów). Po długich negocjacjach firma zrezygnowała z obniżenia pensji o 5 proc., ale na rok zawieszono wypłacanie funduszu świadczeń socjalnych. Planowane są też zwolnienia – odejść ma 85 pracowników.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!