środa, 13 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Plac zabaw w Łukowie trafi do sądu?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 lipca 2012, 16:49

 (Archiwum)
(Archiwum)

Plac zabaw przy Szkole Podstawowej nr 5 w Łukowie to jeden z trzech, które powstały w mieście w ramach unijnego programu "Radosna Szkoła”. Został otwarty z dwumiesięcznym opóźnieniem, w grudniu ubiegłego roku. Ale już tej wiosny trzeba było go zamknąć. Powodem są poważne usterki.

– Plac zabaw ma być z definicji bezpieczny – mówi Jerzy Kołodyński, dyrektor SP nr 5. – Musi mieć podłoże amortyzujące upadek dziecka z wysokości dwóch metrów. Takie podłoże wykonuje się z poliuretanu. Powinno być trwałe. U nas było wykonywane w temperaturze niższej niż 10 stopni Celsjusza, więc klej, który miał łączyć ziarenka poliuretanu, nie wiązał. Teraz nawierzchnia łamie się i kruszy.

Wykonawcą placu zabaw była firma z Radomia. – Plac zabaw został odebrany, ale po zimie jego stan był fatalny. Zdecydowaliśmy się na zakaz wstępu na plac – mówi dyrektor.

Co na to miasto? – Inwestycję prowadziła szkoła, ale kontrolujemy sytuację – mówi Marcin Mateńko, zastępca burmistrza Łukowa.

– Ekspertyza stwierdziła, że plac został nieodpowiednio wykonany. Dyrektor szkoły zwracał się kilkakrotnie do wykonawcy, aby naprawił usterki. Nie ma odzewu. Ostatnie pismo, przedsądowe wezwanie do usunięcia szkód i usterek, zostało wysłane około tygodnia temu.

Plac jest na trzyletniej gwarancji, ale nie obejmuje ona uszkodzeń mechanicznych. – Między nami a wykonawcą jest nieporozumienie – wyjaśnia dyr. Kołodyński.

– Ja utrzymuję, że usterki powstały wskutek złego wykonania. Kolorowa warstwa, kładziona na ciemnej, spodniej warstwie podłoża, od razu nie była dobrze związana. W protokole odbioru zgłosiliśmy tę usterkę do likwidacji, ale do tej pory wykonawca tego nie naprawił. On utrzymuje, że usterki powstały wskutek działań mechanicznych. My wiemy, że jest to mechaniczne uszkodzenie, ale powstałe na skutek wadliwego wykonania.

Sytuacja jest patowa. – Wykonawca uważa, że spór powinien rozstrzygnąć sąd. Jeżeli firma nie wykona zobowiązań, to nie będziemy mieli innego wyjścia – mówi dyrektor szkoły.

Tymczasem takie place nie są wcale tanie. Te realizowane w ramach "Radosnej Szkoły” były finansowane w połowie przez miasto i w połowie przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Całkowity koszt budowy placu przy SP nr 5 to ponad 200 tys. – Ale części pieniędzy nie wypłaciliśmy, bo podłoże było cieńsze niż w specyfikacji. Było też opóźnienie – podkreśla dyr. Kołodyński.

– Pozostałe place zrealizowane w ramach programu "Radosna Szkoła” funkcjonują bardzo dobrze. Nie mamy żadnych sygnałów, aby coś z nimi się działo złego – dodaje Mateńko.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!