piątek, 23 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Plakaty to przeżytek

Autor: Beata Malczuk

Im więcej osób aspiruje do samorządowych stanowisk, tym więcej wysiłku wkładają ich komitety w organizację kampanii wyborczych. Przy silnej konkurencji, kandydaci rywalizują nie tylko programami, ale także pomysłami, które mają zwrócić na siebie uwagę wyborców.

W ostatnim tygodniu przed głosowaniem wojna plakatowa osiąga apogeum. Intensywne zrywanie i naklejanie plakatów odbywa się już nie tylko nocami, ale i za dnia. - To żywioł, trudno nad nim zapanować. Po dwudziestym siódmym października komitety będą miały trzydzieści dni na posprzątanie, będziemy rozliczać odpowiedzialnych i w razie oporów karać mandatami - mówi Artur Żukowski, komendant Straży Miejskiej w Białej Podlaskiej.
Rozwieszone nad ulicami banery i w różnych miejscach plakaty z podobiznami kandydatów to już przeżytek, stwierdziły niektóre komitety wyborcze. Sięgają po inne formy. Pojawiły się komiksy, kolorowe gazetki, strony internetowe. - Nie prowadzimy kampanii negatywnej, skupiamy się na programie, pokazujemy zalety naszych pretendentów - zapewniają kandydaci. Przestudiowanie treści kampanijnych wydawnictw może jednak doprowadzić do innych wniosków.
Usuwanie plakatów konkurencji jest powszechnym zachowaniem. - Pilnujemy, aby nikt nie podpinał się na paletach, które rozstawiliśmy po mieście. Jeżeli nie ma zgody na zbiorowe wywieszanie, zdejmujemy nie nasze materiały - wyjaśnia Zbigniew Czemera, członek jednego z bialskich komitetów.
Podwórkowa kapela przygrywała kandydatowi na prezydenta Białej Podlaskiej, kiedy osobiście agitował mieszkańców w czasie weekendu na ulicach. Zabytkowy wóz strażacki z okazałym transparentem przemierza najważniejsze arterie miasta.
- O ile wszystko odbywa się z poszanowaniem zasad życia społecznego, nie dezorganizuje nikomu pracy, jest dopuszczalne - zapewnia Zenon Jędrysek, specjalista z bialskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.
Anonimowe wierszyki przedstawiające w krzywym zwierciadle rzeczywistość nadbużańskiej osady czytają mieszkańcy Janowa Podlaskiego. Znaleźć w nich można portrety siedmiu osób kandydujących na urząd wójta.
- W Piszczacu liczbą plakatów góruje jedno ugrupowanie. Poza tym jest spokojnie. Od czasu do czasu odbywają się spotkania z kandydatami, ale mało ludzi na nie chodzi - podsumowuje kampanię sołtys Józef Sierpotowski. Dodaje, że komitety wyborcze nie oszczędzają drzew, umieszczając na nich swoje materiały.•

Przed wielką ciszą

Jak informuje Krajowe Biuro Wyborcze, tylko do północy w piątek można rozwieszać plakaty, ulotki, hasła, i agitować na wszelkie inne sposoby. Cisza wyborcza potrwa do godziny 20 w niedzielę. W trakcie kampanii nie wolno zrywać i niszczyć innych materiałów. Plakatów nie należy umieszczać w szkołach. W innych miejscach, oprócz instytucji państwowych, tylko za zgodą właściciela obiektu. Przy drogach i skrzyżowaniach nie mogą ograniczać kierowcom widoczności. Festyny połączone z wyszynkiem po cenach niższych niż koszty zakupu są wykluczone. Również atrakcje typu loteria fantowa z kosztownymi nagrodami. Rozdawanie gadżetów nie jest zakazane. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!