sobota, 16 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Po pożarze w Białej Podlaskiej: Znicze, kondolencje i bezradność

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 grudnia 2011, 17:51
Autor: (pim)

Bialczanie zapalają znicze pod drewnianym budynkiem komunalnym przy ul. Nowej w Białej Podlaskiej (M
Bialczanie zapalają znicze pod drewnianym budynkiem komunalnym przy ul. Nowej w Białej Podlaskiej (M

Bialczanie zapalają znicze pod drewnianym budynkiem komunalnym przy ul. Nowej w Białej Podlaskiej, w którym spłonęło w piątek w nocy siedem osób.

Znicz upamiętniający sąsiadów zapaliła też Maria Grażyna Wasilewska. Ona sama ratowała się uciekając przez okno z płonącego budynku, aby razem z recepcjonistką sąsiedniego hotelu wzywać policję i straż.

Kobieta nie kryje rozgoryczenia. – Nie chciałam iść do hoteliku przy stadionie proponowanego mi teraz w Urzędzie Miasta. Zaoferowano mi mieszkanie przy ul. Żwirki i Wigury, ale nie mogłam go przyjąć ze względu na patologiczne środowisko. Już wiele razy prosiłam i błagałam urzędników, aby zrobiono porządek z pijaństwem w budynku przy ul. Nowej. Najbardziej mi żal dzieci. Można je było zabrać stamtąd nawet do domu dziecka! Teraz nerwy nie dają mi spokoju. Nikt nam nie proponował pomocy psychologicznej – narzeka kobieta uratowana z pożaru.

Wiele liczy na obiecaną jej rozmowę w poniedziałek z bialskim prezydentem. W piątek w nocy pani Maria stała przed spalonym budynkiem i czekała na spotkanie z zapowiedzianym jej przedstawicielem jednego z ministerstw. Nie przyjechał.

Tymczasem politycy składają wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar tragicznego pożaru w Białej Podlaskiej. Jako jeden z pierwszych wystąpił prezydent RP Bronisław Komorowski, który skierował list do prezydenta Białej Podlaskiej zaznaczając, iż łączy się w bólu z mieszkańcami miasta. Bronisław Komorowski zapewnił m.in. "pragnę przekazać serdeczne słowa solidarności, zapewnić o gotowości całej polskiej wspólnoty do niesienia wszelkiej niezbędnej pomocy.”
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!