niedziela, 22 października 2017 r.

Biała Podlaska

Pod opieką siostry Anny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lutego 2006, 20:02

Już siedmioro dzieci umieścił w tym roku sąd w nowym domu dziecka w Łukowie. Przeważają dwulatki, których rodzice popadli w alkoholizm. Z prognoz sądowych wynika, że takich sierot będzie coraz więcej.

Zgodnie z obowiązującym od dwóch lat prawem, to powiaty muszą zapewnić opiekę nad dziećmi odebranymi rodzicom przez sądy. Ponieważ takich wyroków jest coraz więcej, łukowscy radni zmuszeni byli utworzyć już drugi dom dziecka w powiecie, który znalazł lokum w Domu Pomocy Społecznej w Łukowie. Pensjonariusze DPS przenoszeni są do domu w Ryżkach.
– Pierwszy dom dziecka utworzyliśmy w Radoryżu Smolanym, w budynkach Zespołu Szkół Rolniczych – mówi Janusz Kozioł, starosta powiatu łukowskiego. – Uczniów tam coraz mniej, więc udało się nam wygospodarować kilkanaście pokoi w internacie i umieścić w nich trzydzieścioro wychowanków.
Siostra nazaretanka Anna Andrzejuk pełni funkcję dyrektora domu dziecka w Łukowie. Martwi się, że do placówki trafiają coraz młodsze dzieci. Twierdzi, że nie tylko one potrzebują opieki, ale przede wszystkim ich rodzice.
– Zaledwie półtora miesiąca działalności i już siedmioro dzieci pod naszą opieką – mówi z goryczą siostra Anna. – Przeważają dwulatki. Widzę dalszą potrzebę rozwijania tego domu, bo nasze społeczeństwo ubożeje. Rodzice popadają w alkoholizm, a dzieci trafiają do nas.
Dziś w domu zarządzanym przez siostrę Annę są zaledwie trzy wolne miejsca. To znaczy, że za kilka, najwyżej kilkanaście, dni nie będzie już ani jednego.
– Potrzebujemy ludzi do pomocy, do opieki nad małymi dziećmi – dodaje siostra. – Stażyści i wolontariusze świetnie sobie radzą z maluchami.
Aneta Matacz jest stażystką. Z pracy u siostry Anny jest zadowolona, bo nawiązywanie kontaktu z maluchami przychodzi jej wyjątkowo łatwo.
– Dzieci są tutaj dosyć spokojne, mało płaczą, szybko przywiązują się do nowych osób – tłumaczy. – Skończyłam studium medyczne terapii zajęciowej, dlatego takie doświadczenie przyda mi się na pewno.
Plany na najbliższe lata to utworzenie przy łukowskim domu dziecka pogotowia opiekuńczo-
wychowawczego. – Nie mamy w powiecie takiej placówki – tłumaczy starosta Janusz Kozioł. – Podjęliśmy już uchwałę w tej sprawie, a na razie korzystamy z pomocy pogotowia w Kraśniku albo Białej Podlaskiej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!