piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Podcięte skrzydła "Orląt”

Dodano: 9 stycznia 2002, 18:56
Autor: (juwi),

Szesnastu szkoleniowców i pięciu pracowników obsługi "Orląt” czeka do lutego, żeby móc wrócić do pracy. Pieniądze skończyły się w grudniu, od tej pory klub nie organizuje żadnych szkoleń. Władze klubowe winą za ten stan rzeczy obarczają zarząd miasta. Prezes "Orląt” Arkadiusz Kasznia powołuje się na umowę z zarządem miasta sprzed czterech lat, w której tenże zobowiązał się do corocznego powiększania kwoty miejskiej dotacji dla klubu o wskaźnik inflacji. W umowie była też mowa o wspieraniu klubu pieniędzmi z zysków z targowiska miejskiego znajdującego się na terenie "Orląt”.
- Teraz władze miejskie nabrały wody w usta i nie tylko nie wywiązują się z umowy, ale też zmniejszają nam pieniądze. Doszło do tego, że po raz pierwszy musieliśmy zawiesić swoją działalność - mówi prezes klubu Arkadiusz Kasznia. Łukowskie "Orlęta” kształcą młodych sportowców w dziedzinach piłki nożnej, siatkowej, ręcznej, podnoszenia ciężarów i zapasów. Według informacji, jakie uzyskaliśmy w klubie, na szkolenie jednego młodego zawodnika w ubiegłym roku miasto przeznaczyło 85 złotych, w roku bieżącym ta suma będzie wynosić już tylko 51 złotych.
W urzędzie miejskim poinformowano nas, że powodem obcinania klubowego budżetu jest brak pieniędzy w samorządowej kasie. Klub zacznie działać, kiedy dostanie pierwsze pieniądze od magistratu, sytuacja finansowa w tym roku jeszcze się pogorszy, miejską dotację na 2002 rok zmniejszono o jedną trzecią, (czyli ok. 100 tysięcy złotych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO