poniedziałek, 24 lipca 2017 r.

Biała Podlaska

Pogłaskać Laurę i Odysa

Dodano: 29 stycznia 2003, 17:24
Autor: Beata Malczuk

Pokojowo usposobiony Odys nie tylko pozwolił się pogłąskac , ale też bawił się z dziećmi w przeciąga
Pokojowo usposobiony Odys nie tylko pozwolił się pogłąskac , ale też bawił się z dziećmi w przeciąga

Uczniowie z tych szkół nie mają w czasie wolnym od lekcji wytchnienia. Dzień kuchni regionalnej, wyjazdy na basen do Białej Podlaskiej i na lodowisko do Brześcia. Maraton filmowy, poznawanie kultury rosyjskiej i angielskiej, warsztaty plastyczne. Ale najwięcej dzieci przyszło zobaczyć i pogłaskać labradory.

Laura i Odys mają doskonały węch. Dlatego pomagają celnikom szukać narkotyków przemycanych przez granicę. To dwa spośród sześciu psów utrzymywanych przez Izbę Celną w Białej Podlaskiej. - Wybraliśmy tę rasę również dlatego, że odznacza się łagodnością w stosunku do ludzi. Labradory nie atakują, uwielbiają zabawy, szczególnie z dziećmi - opowiadał podczas spotkania z uczniami Zespołu Szkół im. Orła Białego w Kobylanach Artur Klima, naczelnik wydziału operacyjnego IC. Na spotkaniu byli też funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy opowiadali o swojej pracy.
Dzieci zasypywały opiekunów zwierząt pytaniami. Czy psy mają swój przysmak? Czy to prawda, że podczas tresury uzależnia się je od narkotyków? - To wierutna bzdura. Rozpoznają różne zapachy podczas szkolenia. A o przysmakach wolimy się nie dowiadywać, bo za drogo będzie nas to kosztowało - odpowiadali ich przewodnicy.
Pięć walizek rozstawiono przed oczami publiczności. Odys bezbłędnie i szybko rozpoznał, w której jest narkotyk. W nagrodę mógł się z dziećmi pobawić. Laura, jego matka, ma na swoim koncie prawdziwe sukcesy. W ubiegłym roku dwa razy znalazła narkotyki, w wagonie i schowane w ubraniu przemytnika.
- Chciałbym mieć takiego psa. Dlatego jestem tutaj dzisiaj, bo nie codziennie przychodzę - mówi Mirosław Denicki, gimnazjalista. - To grono pedagogiczne zaproponowało zorganizowanie zimowiska. Szkolny autobus przywozi dzieci na zajęcia i odwozi z powrotem. Dzięki sponsorom zapewniamy im posiłki. Otrzymują codziennie danie obiadowe - słyszymy od Bożeny Konieczki, dyrektorki ZS w Kobylanach. Dwie pracownie komputerowe, dobrze wyposażona kuchnia, sprzęt rtv i odtwarzacz DVD, sala gimnastyczna, każdego dnia są pełne gwaru dzieci. Gdyby nie zimowisko, spędziłyby ferie w domu przed telewizorem. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!