czwartek, 19 października 2017 r.

Biała Podlaska

Poinformował policję, że prezes jest pijany. I wyleciał z pracy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2009, 20:52

Dozorca dowiedział się w ostatnią środę, że został zwolniony dyscyplinarnie. Ale konflikt z prezesem ciągnie się już od ponad dwóch miesięcy.

Pomiędzy mężczyznami zaczęło iskrzyć, kiedy prezes półki komunalnej "Kom-Gaz” w Łosicach, zbadał w połowie stycznia billingi rozmów telefonicznych w firmie. Ustalił, że dozorca nocami wydzwania na telefon komórkowy. Obciążył go kosztami połączeń i chciał go zwolnić z pracy. Ale mężczyzna wyczuł pismo nosem. Poszedł na urlop, a potem na zwolnienie.

13 lutego dozorca wyruszył do biura, aby wyjaśnić sprawę telefonów. - Kiedy wszedłem do gabinetu, prezes był pijany jak bela. Zadzwoniłem na policję - wspomina.

Policjanci stwierdzili, że prezes miał 1,08 promila. - Zaprzeczył, by spożywał alkohol w pracy. Poddał się karze grzywny w wysokości 400 zł. Nie wiem, czy zaakceptuje to sąd, do którego skierowaliśmy wniosek o ukaranie Romana P. - mówi Krzysztof Laszuk z łosickiej policji.

- Popełniłem błąd. Przyszedłem pijany do pracy. Stałem się jednak przedmiotem nagonki. Dozorca zaczął zapowiadać w lokalnej prasie, że ujawni poważne nieprawidłowości, których u nas nie było - żali się prezes.

Okazja do rewanżu nadarzyła się, gdy dozorca wpadł podczas wykonywania prac budowlanych, będąc jednocześnie na zwolnieniu lekarskim. W środę prezes powiadomił go, że od 26 marca rozwiązuje z nim bez wypowiedzenia umowę o pracę z winy pracownika. Oprócz pracy na zwolnieniu zarzucił mu, że "przedstawiał w prasie lokalnej opinie godzące w dobre imię zakładu pracy”.

Wyrzucony z pracy uznał, że takie uzasadnienie to szykany za krytykę prasową i wystąpił do sądu pracy o uznanie wypowiedzenia za nieważne.

Co na to wszystko Kazimierz Hawryluk, przewodniczący rady nadzorczej Kom-Gaz? - Czekam na orzeczenie sądu grodzkiego. - A na razie nasza rada zawiesiła prezesowi premię.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!