piątek, 2 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Pokonany szef

Dodano: 17 kwietnia 2002, 16:38

Spór środowiskowy narastający latami między zwolennikami i przeciwnikami kierującego placówką oświatową Jarosława Dubisza przeżywa kulminację. Sprawa oparła się o wojewodę, a janowski ZNP interweniował bezskutecznie u swoich władz okręgowych.

W czwartek komisja konkursowa stosunkiem głosów 6 do 2 zdecydowała, że od 1 września 2002 roku dyrektorem Szkoły Podstawowej im. Czesława Tańskiego będzie Irena Semeniuk, nauczycielka języka polskiego. - Jeden z trzech kandydatów nie spełniał wymogów formalnych, więc zostało dwoje zainteresowanych. Po zapoznaniu się z ich koncepcjami prowadzenia placówki wątpliwości już raczej nie było, kto ma przewagę. Głosowanie to potwierdziło - mówi Bożena Nowicka, wójt gminy Janów Podlaski.
Dotychczasowy dyrektor przekaże zatem władzę w ręce swojej podwładnej.
Pani wójt, świadoma, jakie kontrowersje budzi w środowisku to rozstrzygnięcie, odrzuca wszystkie argumenty wysuwane przez sympatyków dotychczasowego dyrektora. Twierdzi, że to bezpodstawne i obalone przez kompetentne organy zarzuty.
Na dowód cytuje pismo sygnowane podpisem osoby upoważnionej przez wojewodę, a zamieszanie wywołane przez związkowców kwituje słowami: najpierw ZNP zgłosił jako członka komisji konkursowej nauczyciela gimnazjum, Jacka Olichwiruka, a potem wycofał poparcie. Jak wyjaśnia, pierwszy dokument wpłynął do urzędu w wyznaczonym terminie. Podpisała go przewodnicząca gminnej organizacji nauczycielskiej.
- Wszczęcie procedury zmiany kandydata kolidowało z terminem określonym przez zarząd gminy. Wójt miała zatem prawo swojej decyzji nie zmienić - wyjaśnia Roman Kornacki, prezes Lubelskiego Zarządu Okręgu ZNP. Według niego, nie zaszły okoliczności uzasadniające zmianę związkowca mającego zasiąść w komisji.
Inaczej sądzi Jarosław Dubisz. Jego zdaniem źle potraktowano nauczycieli. Związkowcy mieli prawo wyznaczyć osobę prezentującą ich punkt widzenia. - Nie komentuję decyzji komisji, ale czuję się dziwnie. Wyróżniano mnie przecież niejednokrotnie za bardzo dobre prowadzenie szkoły. Wójt i kuratorium pozytywnie oceniali moją pracę. Potwierdzały to przyznawane nagrody. Kontrole i wizytacje nie wykazywały żadnych uchybień. Widocznie moja koncepcja funkcjonowania oświaty w gminie nie zyskała poparcia - sugeruje dyrektor. Jest wyraźnie rozgoryczony obrotem sprawy. Pogodził się jednak z porażką.
- Po jedenastu latach odchodzę z podniesioną głową. Dziękuję nauczycielom i rodzicom za bardzo dobrą współpracę - dodaje. Jest przekonany, że to, co zrobił, właściwie ocenią mieszkańcy gminy. Oni potrafią docenić to, że ciągu ostatnich lat szkoła diametralnie zmieniła swoje oblicze.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO