wtorek, 17 października 2017 r.

Biała Podlaska

Policja zarekwirowała broń z Muzeum Kleeberczyków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lutego 2015, 14:36
Autor: Ewelina Burda

Policja zarekwirowała 100 egzemplarzy broni z Muzeum Czynu Bojowego Kleeberczyków. Powód pierwszy: naruszenie przepisów ustawy o broni i amunicji. Drugi - muzeum nie jest muzeum, tylko zwyczajnym domem kultury.

Zarekwirowaną broń prezentowano tu od 1989 roku, a więc od powstania sal muzealnych Domu Kultury w Woli Gułowskiej (pow. łukowski). Miały upamiętnić Samodzielną Grupę Operacyjną "Polesie” generała Franciszka Kleeberga. Była to ostatnia regularna formacja zbrojna kampanii wrześniowej 1939 r.
- To broń unikatowa, którą przekazywali nam m.in. sami Kleeberczycy - mówi Karol Ponikowski, który dyrektorem DK jest od września ubiegłego roku.

Ale nie tylko Kleeberczycy dostarczali eksponaty. W 2014 roku kilkanaście karabinów i pistoletów przekazała też… łukowska policja. Wcześniej odebrała je kolekcjonerowi, który nie miał na nią zezwoleń.

- W Woli Gułowskiej stoczono dużą bitwę kampanii wrześniowej, a grupa Polesie liczyła nawet 15 tys. żołnierzy. Naszym celem jest budowanie wiedzy historycznej o tej formacji. A w tym momencie zostało nam to utrudnione - tak Ponikowski komentuje odebranie zabytkowej broni.

Co na to policja?

- Pod nadzorem prokuratury prowadzimy postępowanie w sprawie naruszenia przepisów ustawy o broni i amunicji - mówi Marcin Józwik, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Łukowie. - Z pierwszych ustaleń wynika, że broń miała cechy bojowe, a nie powinna. Poza tym dokumenty, do których dotarli policjanci wskazują, że placówka wcale nie ma statutu muzeum, jest domem kultury - dodaje Józwik.

Te formalne niedopatrzenia potwierdza dyr. Ponikowski. - Pewne kryteria nie zostały spełnione. Broń do niczego się nie nadawała, często była skorodowana, wykopana z ziemi. Ale nie posiadała oświadczeń z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego o pozbawieniu cech bojowych - przyznaje.

Kolejne uchybienie to brak statutu muzeum. - Rzeczywiście, muzeum powinno być wpisane do rejestru Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego - potwierdza Ponikowski.

- Strona formalno-prawna powinna być dopięta. Będziemy dążyć, by placówka była pełnoprawnym muzeum. To chyba będzie ewenement. Mała gmina i takie duże muzeum - komentuje Sławomir Skwarek, wójt gminy Adamów, któremu podlega DK.

20 lat istnienia

Dlaczego przez ponad 20 lat istnienia nie zadbano o te formalności? - Tego nie jestem w stanie powiedzieć. Kieruję DK dopiero od września 2014 roku - podkreśla dyrektor. - Wierzę jednak, że kolekcja broni tu powróci - dodaje. W związku z zatrzymaniem eksponatów przez policję, sale muzealne były nieczynne tylko przez weekend. Teraz działa normalnie. - Uzupełniliśmy gabloty innymi zbiorami - wyjaśnia Ponikowski.
  Edytuj ten wpis
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 sierpnia 2015 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moze komus to sie nie spodobalo ze fajnie cos funkcjonuje
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!