sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Polskie bobry zdobyły brzeską twierdzę

Dodano: 17 lutego 2004, 22:48

Na Białorusi podniósł się lament: polskie bobry atakują twierdzę w Brześciu w przededniu 60 rocznicy wyzwolenia! Sąsiedzi odpłacili jednak pięknym za nadobne nasyłając na nas norki.


Licznie rozwijająca się populacja bobrów opanowała odnogi zachodniego Bugu i Muchawca w Brześciu – doniósł białoruski portal internetowy. Gryzonie podgryzają drzewa rosnące obok twierdzy. Budowane przez bobry tamy grożą także zatopieniem muzealnych piwnic w legendarnej budowli.
Tymczasem Janusz Szostakiewicz, konserwator przyrody w bialskiej delegaturze Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego uważa, że to białoruskie bobry niszczą nasze brzegi.
– We wrześniu ukończyliśmy umacnianie linii brzegowej faszyną. Białoruskie bobry już zgryzły to drewno. Bug może się przesuwać na stronę polską i zabierać nam brzeg. U nich żyje około dwóch tysięcy tych zwierząt – mówi.
Piotr Gruszeczka, łowczy Polskiego Związku Łowieckiego, uważa jednak, że większym niż bobry zagrożeniem są norki amerykańskie.
– Zostały wypuszczone z białoruskich hodowli i przedostały się do Polski. To zwierzę jest niezwykle krwiożercze. Zabija dla przyjemności. Jego ofiarą padają piżmaki, kaczki, drobne gryzonie i ptaki. Nie pogardzi też rybami, rakami i żabami – wylicza Piotr Gruszeczka.
– Pierwsze norki amerykańskie przywędrowały do nas z Białorusi w połowie lat pięćdziesiątych – uważa dr Marcin Brzeziński z Zakładu Ekologii UW.
Roman Laszuk z PZŁ przyznaje, iż przed kilkoma laty piżmaki spotykało się niemal w każdej rzece. Teraz nie ma po nich śladu.
– Norki pochodzą z polskich hodowli – zapewnia przyrodnik Wojciech Duklewski, dyrektor Parku Krajobrazowego Podlaski Przełom Bugu w Janowie Podlaskim. – Były one bardzo popularne w latach siedemdziesiątych. W samej Białej Podlaskiej istniało od 8 do 12 takich ferm. Część zwierząt uwolniła się z klatek i jako dość plenne i silne genetycznie zrobiły duże spustoszenie wśród mniejszych gryzoni.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!