poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Popegeerowska rozpacz

Dodano: 2 kwietnia 2002, 16:51

Rozgoryczona i zrozpaczona pani Wanda zadzwoniła do nas ze swoim żalem. Przed świętami nie mogła dostać się do kierowniczki GOPS w Dębowej Kłodzie, która akurat wzięła urlop. Wreszcie zdesperowana poszła z prośbami o pomoc do wójta. Dostała zasiłek w wysokości ledwie 50 zł.

- Tyle pieniędzy na święta dla pięciu osób w mojej rodzinie! W dodatku od razu musiałam oddać 30 zł długu w sklepie. Zostało mi 20 zł ledwie na chleb. Na inne produkty pożyczyłam u sąsiadki 30 zł. I za to mieliśmy święta. W takiej sytuacji człowiek by tylko płakał, na szczęście pocieszały mnie córki. Boli jednak świadomość, że osoby, które nadużywają alkoholu otrzymują zasiłki po 120-150 zł, a dla nas jest jedynie 50 zł. W dodatku męzowi wstrzymano wypłacanie renty. Nie stać go na wykonanie odpłatnych badań specjalistycznych. Banki wysyłają komorników do córek za niespłacenie rat pożyczek na zakup pralki - wyjawia swoje żale.
Kiedy przedstawiliśmy treść skargi, od razu Jadwiga Chwedyna, kierownik GOPS rozpoznała, że chodzi o rodzinę pani Wandy. Nie widziała o pozbawieniu wypłacania renty męża naszej Czytelniczki.
- Mamy niewiele środków, a ludzie oczekują, aby w pełni zapewnić im byt. Około 100 rodzin zabiega u nas o pomoc. Na ich potrzeby mamy jedynie ok. 3 tys. zł - mówi Jadwiga Chwedyna. Podkreśla, iż sytuacja rodziny pani Wandy nie jest najtrudniejsza w gminie. Zaznacza, że działanie ośrodka jest trudne. Na obligatoryjne świadczenia do końca marca GOPS nie otrzymał ani złotówki. Liczy, że po zatwierdzeniu budżetu zmieni się sytuacja. Wiele rodzin ratuje się jak może poszukując doraźnej pracy m.in. w lesie.
- W gminie prawie 40 gospodarstw nie posiada stałych źródeł dochodu. W każdej z 20 wsi znajdzie się kilka rodzin, którym trzeba szczególnie pomagać. Czasami uzyskujemy wsparcie z programu rządowego na wyrównywanie szans rodzin popegeerowskich. Niektórzy z takich rodzin uzyskują stypendia dla dzieci. - przyznaje J. Chwedyna.
Podkreśla, że po PGR Uhnin i Wyhalew pozostało wiele problemów. Wiele spośród mieszkających tam 90 rodzin wymaga świadczeń stałych, dodatków mieszkaniowych i innych form pomocy. Uboga gmina nie ma możliwości zaoferowania bezrobotnym zatrudnienia. Brakuje również jakichkolwiek szans na pozyskanie darów, odzieży i innego wsparcia. Apelujemy zatem do organizacji i fundacji o pomoc ludziom w gminie Dębowa Kłoda.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO