niedziela, 19 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Popsuli szafę i nie ma winnych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 marca 2003, 15:44

Jerzy M. mieszka w bloku na łukowskim osiedlu Unitów Podlaskich. Przed dwoma laty chciał zabudować wnękę szafą z systemem drzwi suwanych. Do dziś nie wie, co ma zrobić z feralną szafą

Problemy zaczęły się od razu, wysokość wnęki po obu stronach różniła się o około trzy centymetry. - Panowie, którzy przyjechali zmierzyć wymiar szafy wzięli wymiar tylko z jednej, wyższej strony. Okazało się, że wszystkie cztery drzwi były na najwyższy wymiar, dwoje z nich były za długie i nie mieściły się we wnęce. Montujący postanowili skrócić je o trzy centymetry. Problem w tym, że nie wypoziomowano ani górnej, ani dolnej listwy i zamontowano drzwi pod skosem. W efekcie po odsunięciu, same przesuwają się do pozycji wyjściowej, czyli zamykają się - tłumaczy Jerzy M.
Z czasem rolki przesuwające się po źle zamontowanej listwie zaczęły skrzypieć, powstały luzy, drzwi są niestabilne.
Pan Jerzy nie martwił się usterką. Szafę zamówił w Łukowie, w salonie wystawowym lubelskiej firmy Indeco Erton. Sprzedawca dał mu pięcioletnią gwarancję. Na dokumencie była wskazówka, że reklamacje powinny być zgłaszane do siedziby firmy w Lublinie. W tzw. międzyczasie salon został zamknięty a niezadowolny klient zwrócił się do producenta.
- Pani, która w Łukowie pokazywała mi szafy i potem projektowała moją teraz pisemnie wyparła się odpowiedzialności. Napisała, że nie poczuwa się do tego a z firmą Indeco łączyło ją tylko tyle, że sprzedawała jej produkty. Znów poczułem się oszukany - mówi klient.
Sprzedawczyni wyparła się na piśmie znajomości z klientem i faktu projektowania szafy. Firma z Lublina zrzuciła odpowiedzialność na pracowników salonu sprzedaży, którzy źle wymierzyli wnękę a potem sami przerabiali drzwi. Za przeróbki wykonane przez pracowników salonu, firma zabrała Jerzemu M. gwarancję na szafę. Mediacje w sprawie nieszczęsnej szafy rozpoczął Lubelski Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej.
W ich efekcie firma z Lublina zaproponowała wymianę mechanizmów szafy pod warunkiem, że właściciel sam wymontuje i dostarczy do Lublina stare, uszkodzone. Takie rozwiązanie nie zadowoliło Jerzego M.
Inspekcja Handlowa proponuje teraz oddanie sprawy do sądu, który, jako jedyna instytucja, może rozwiązać problem pechowej szafy. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!