czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Pośredniaki na zasilaniu


Na południowym Podlasiu nadal spada bezrobocie. Duży wpływ na to mają dotacje z Funduszu Pracy. Zostały one jednak już prawie w całości wykorzystane. Prawdopodobnie koniec roku nie przyniesie zatem nowych miejsc pracy.

Zmniejsza się liczba bezrobotnych w powiatach bialskich. Przybywa ofert. We wrześniu było ich 201. Rosła liczba zarejestrowanych absolwentów - na początku października było ich w sumie 685.
Edward Tymoszyński kierownik Powiatowego Urzędu Pracy w Białej Podlaskiej powiedział nam, że dzięki trzykrotnie wyższym niż przed rokiem dotacjom z Funduszu Pracy, w obecnym roku już udzielił pomocy 2040 osobom. Niedawno przyznał pożyczki 7 przedsiębiorcom na utworzenie dodatkowych miejsc pracy.
Ostatnio PUP rozpoczął obsługę bezrobotnych poza Białą Podlaską. Na razie pracownicy "pośredniaka” raz w miesiącu odwiedzają Janów Podlaski, gdzie w GOK obsługują interesantów.
- Bezrobotni nie mają pieniędzy na bilety. Już dwukrotnie udała się nam taka akcja w Janowie Podlaskim. Przymierzamy się do wyjazdów w inne rejony powiatu - mówi Edward Tymoszyński.
Od dawna dojazdy do prawie wszystkich gmin są organizowane przez łukowski PUP. Raz w miesiącu mogą potwierdzać swą gotowość do pracy osoby pozbawione prawa do zasiłku. Otrzymujący zasiłek jednak muszą osobiście jechać do Łukowa, aby tam wypełniać dokumenty. Zbigniew Sokół, zastępca kierownika PUP powiedział, że w poprzednim miesiącu było aż 404 ofert. 109 osób skierowano na prace interwencyjne i 112 na roboty publiczne. W powiecie radzyńskim efektywnie wykorzystywano pieniądze z Funduszu Pracy. W poprzednim miesiącu w sumie na 166 ofert, aż 146 było subsydiowanych. Anna Ilczuk, kierownik PUP, poinformowała, że już kończą się dotacje.
Niepokoi zapowiedź zwolnienia około 50 osób w radzyńskim Bacutitu oraz jego zakładzie w Worońcu (pow. bialski). Prawdopodobnie nastąpi to w przyszłym roku.
W łosickim PUP dobrze oceniane są efekty ostatniego miesiąca. Pojawiły się 133 oferty, z tego 106 subsydiowanych. Marianna Hryciuk, kierownik rynku pracy, zauważa: - Pozostały nam pieniądze tylko na szkolenia i niewiele na staże. Mamy cichą nadzieję, że w dawnym POM firma zagraniczna uruchomi produkcję części do samochodów. Dobrze, że, w Niemojkach już kilkanaście osób znalazło zatrudnienie w uruchomionej papierni. W Perunie wspiera nas firma portugalska. Także w byłym Bumarze następuje ożywienie. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO