środa, 28 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

"Potrąciła moją córkę i zawiozła ją do uzdrowicielki Serwinki"

Dodano: 1 września 2010, 19:52
Autor: Anna Jasinska

Policja z Białej Podlaskiej szuka kobiety, która na przejściu dla pieszych miała potrącić czternastolatkę. Według relacji dziewczynki, zamiast do szpitala zawiozła ją do uzdrowicielki. – To przypomina porwanie nieletniej – denerwuje się matka Magdy.

Policja nie chce ujawniać szczegółów. – Sprawa dotyczy nieletniej. Prowadzimy dochodzenie. Do jego zakończenia nie podajemy więcej informacji – mówi podinspektor Tadeusz Węgrzyniak z policji w Białej Podlaskiej.

Wiadomo, że w poniedziałek w okolicach godz. 10 Magdalena D. chciała przejść na drugą stronę ulicy w pobliżu skrzyżowania ul. Narutowicza i Jatkowej w Białej Podlaskiej.

– Dziewczyna twierdzi, że wtedy kobieta kierująca fioletowym oplem przejechała jej po stopie – relacjonuje Węgrzyniak. – Biegły w najbliższym czasie stwierdzi, czy był to wypadek czy kolizja. Wiele jednak wskazuje na to drugie – dodaje podinspektor.

W szpitalu potwierdzają, że mieli taką pacjentkę.

– W poniedziałek po południu trafiła do nas dziewczyna, która twierdziła, że doznała obrażeń stopy w takich okolicznościach – informuje Joanna Kozłowiec, rzecznik szpitala w Białej Podlaskiej. – Jednak lekarz, który badał pacjentkę jest pewien, że to stary uraz. Tymczasem, matka razem z córką utrzymywały, że dziewczyna odniosła obrażenia w poniedziałek. Okoliczności tej sprawy są dla nas niejasne – podkreśla Kozłowiec.

Jarosław Janicki, rzecznik bialskiej, policji dodaje: Być może przebieg zdarzeń zarejestrowały kamery monitoringu w pobliskim banku. To ułatwiłoby ujęcie sprawcy wypadku.

Matka dziewczynki, z którą rozmawialiśmy wczoraj twierdzi, że kobieta, która potrąciła jej córkę, natychmiast zawiozła ją do znajomej lekarki.

– Ta stwierdziła, że to złamanie i niezbędna jest operacja – mówi pani Urszula. – Córka przestraszyła się zabiegu i zaczęła płakać. Wtedy kobieta zawiozła Magdę do miejscowości Tarło (80 km dalej – red.). Przyjmuje tam uzdrowicielka Serwinka, która nastawiła jej kość. Potem odwiozła córkę w okolice domu i zostawiła. Podała numer telefonu, ale jest zły. Do dziś nie udało nam się z nią skontaktować.

– Jestem wstrząśnięta całą sytuacją. Córka ma dopiero 14 lat. To wszystko przypomina porwanie. Magda jest bardzo zestresowana. Jest na zwolnieniu lekarskim – dodaje matka.

Zapytaliśmy uzdrowicielkę, czy leczyła taką pacjentkę. – Codziennie przyjmuję po 50 chorych. Nie pamiętam takiej dziewczynki .

Policja prowadzi dochodzenie pod kątem nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego. Grozi za to do 3 lat więzienia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!