piątek, 20 października 2017 r.

Biała Podlaska

Pożar w Olszewnicy. Mieszkańcy: Cud, że nikt nie zginął!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 maja 2011, 19:00

Barbara Wysokińska z plakatem Jana Pawła II – obraz przetrwał, choć półka, na której był, została sp
Barbara Wysokińska z plakatem Jana Pawła II – obraz przetrwał, choć półka, na której był, została sp

To, że matka z dziećmi nie zginęła w płomieniach, to cud – uważają mieszkańcy Olszewnicy (pow. radzyński). Równie niewiarygodne wydaje im się to, że ogień oszczędził papierowe plakaty z Janem Pawłem II, choć z domu zostały zgliszcza.

Marcowy pożar mógł skończyć się wielką tragedią. Był wieczór, kiedy Barbara Wysokińska z trojgiem dziećmi oglądała telewizję.

– Zobaczyłam wydobywający się z kuchni dym. Po chwili na korytarz buchnął ogień – opowiada pani Barbara. – Wbiegłam do łazienki, ale woda z kranów nie leciała. Boazerie były już płomieniach. Upadłam, podniósł mnie syn. Trzylatkę wynieśliśmy przez okno pokoju. Starsza córka też tamtędy wyskoczyła i pobiegła dzwonić po straż. Miałam mocno poparzone ręce, twarz i szyję. Na drugi dzień trafiłam do szpitala...

O pożarze swego domu Franciszek Wysokiński dowiedział się dopiero następnego dnia, gdyż był akurat w szpitalu. – Wszyscy mogli zginąć w płomieniach. W mieszkaniu zwęglone było niemal wszystko, w tym telewizor i część ściany z regałem. Ocalało tylko kilka półek z krzyżem, Pismem Świętym i dwoma plakatami Jana Pawła II. Jeden był nienaruszony, a drugi tylko lekko nadpalony. Normalnie papier by się spalił. To, że przetrwały, to chyba moc boska – mówi wzruszony.

Kilka dni po pożarze pogorzelców odwiedziła dyrektorka gimnazjum w Olszewnicy. – Zdumiało mnie, że plakaty z papieżem wyszły cało z pożaru. Przecież wszystko było spalone. To graniczyło z cudem. Poprosiłam o przekazanie jednego z plakatów do szkoły – mówi dyr. Ewa Mazur.

W gimnazjum panuje religijna atmosfera. Jeszcze w 2005 r. uczniowie zakupili duży obraz Chrystusa Miłosiernego. – Codziennie o godz. 9.25 modlimy się mówiąc "Koronkę”. Teraz doszły modlitwy za Jana Pawła II i o spełnienie intencji dzieci. Pod obrazem Chrystusa postanowiliśmy umieścić też ocalały z pożaru portret papieża – mówi Ewa Mazur.

Małgorzata Zamaria-Gaszewska, katechetka, dodaje, że plakat oprawiono w ramy. – Jan Paweł II jako sługa boży wywiera ogromne wrażenie na młodzieży, która wie, że przeżywał wielkie cierpienia. Uczniowie pamiętają też, jak ciężkie przeżycia mieli mieszkańcy spalonego domu – mówi katechetka. Zaznacza, że kilkanaście młodych osób pomagało w rozpoczęciu budowy nowego domu Wysokińskich.
Gimnazjalistka Karolina Pękała podkreśla, że Jana Paweł II w swoich przekazach nauczył ją, aby nie przejmować się trudami życia, odważnie iść do przodu. I pomagać innym.

Rodzina Wysokińskich szczególnie czci Jana Pawła II. Drugi ocalony z pożaru plakat znajduje się w nowym domu na honorowym miejscu. Jako znak dający nadzieję, niemal relikwia.

Pani Barbara nie ma wątpliwości: Skoro obrazów naszego papieża nie strawił ogień, to znaczy, że Ojciec Święty chronił mnie i dzieci. Zrozumiałam, że mam dla nich żyć.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!