Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Biała Podlaska

15 sierpnia 2016 r.
8:18

Pride Of Poland 2016. Były prezes o aukcji: Tragedia

Autor: Zdjęcie autora Ewelina Burda
208 56 A A

1 mln 271 tys. euro - takim wynikiem finansowym zakończyła się tegoroczna aukcja Pride of Poland w Janowie Podlaskim. To najniższa kwota od 2005 roku. Aż 15 z 31 licytowanych koni nie znalazło nabywców. Najdroższa okazała się 11-letnia siwa klacz Sefora z Janowa, która pojedzie do Kataru. Jednak to Emira, klacz z Michałowa wzbudziła najwięcej zamieszania.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Zapowiadana jako "gwiazda" 16-letnia siwa Emira była licytowana dwa razy. Najpierw, jako pierwsza z 31 koni miała zostać sprzedana za 550 tys. euro. Nie podano jednak nabywcy. Pod koniec aukcji Emira wyszła jeszcze raz na ring jako tzw. "oferta specjalna". Ostatecznie poszła za 225 tys. euro do Francji.

- Ktoś ją wylicytował i się wycofał, nie wiemy kto. Wyjaśniamy sprawę. Byłem w szoku. Dlatego aby było uczciwie, nie pod stołem, wyprowadziliśmy ją jeszcze raz na ring aukcyjny - tak tłumaczył to zamieszenie Karol Tylenda wiceprezes Agencji Nieruchomości Rolnych. - Poza tym to klacz wiekowa i po dzierżawach jest u niej problem z zaźrebieniem - dodał Tylenda.  Również dwa razy na ringu aukcyjnym prezentowana była kolejna z faworytek - 3-letnia ciemnogniada Al Jazeera z janowskiej stadniny. Nie znalazł sie jednak chętny do zakupu.

- Cena minimalna to 300 tys. zł. Za pierwszym razem licytujący tego nie przebili. Ale w międzyczasie zgłosił się chętny. A podczas drugiej licytacji wycofał się - zaznacza wiceprezes ANR.

W sumie, za 16 koni kupcy z Kataru, Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej, Rumunii, Francji i Szwecji zapłacili 1 mln 271 tys. euro.  To najniższa kwota od 2005 roku, kiedy aukcja przyniosła stadninie 1 mln 272 tys. euro.

- To kwota satysfakcjonująca, koszty aukcji się zwrócą. Na siłę żadnych koni nie sprzedawaliśmy, ustanowiliśmy pewne ceny minimalne, tak aby nie była to wyprzedaż dóbr narodowych. Konie, które nie uzyskały cen godnych, zostały w stadninach - stwierdza Tylenda.

"Podstawowe błędy"

Inaczej ocenia to znawczyni prof. Krystyna Chmiel z PSW w Białej Podlaskiej, także członek powołanej przy ministerstwie rolnictwa rady ds. hodowli koni.

- Popełniono podstawowe błędy marketingowe, nie rozeznano rynku - mówi Chmiel. - Panowie byli hurraoptymistami, wydawało się że mają wszystko w kieszeni - stwierdza profesor.- Nie rozumiem tego co się stało z Emirą i dlaczego nie wyjaśniono nam tego podczas licytacji. Podobnie zresztą z Al Jazeerą. Podczas drugiej licytacji nikt nie chciał dać nawet mniej niż 350 tys. euro. Trzeba było prosić. To kompromitacja. Wystawione klacze to nie były co prawda wystrzały z najwyższej półki, ale Emira, Sefora i Al Jazeera to była trójka, która mogła zainteresować najwytrawniejszych hodowców - uważa Krystyna Chmiel. 

Aukcję obserwował też były wieloletni prezes janowskiej stadniny Marek Trela. - Sytuację związaną z Emirą i Al Jazeerą postrzegam jako tragedię. Te klacze nie zasługiwały na takie potraktowanie. To rujnuje prestiż i reputację aukcji. Klienci już po pierwszej klaczy wyczuli atmosferę i się odpowiednio odpłacili - uważa Trela. - Zawsze może się zdarzyć że kwoty uzyskane z licytacje są niższe, bo są lata kryzysu, ale w tym roku nic na to nie wskazywało, zwłaszcza że w ubiegłym sprzedaliśmy prawie wszystkie wystawione konie - dodaje były prezes. 

Potencjalnych kupców było na tegorocznej Pride of Poland 44. Wśród nich trudno było znaleźć  zapowiadanych wcześniej Chińczyków. - Z powodu problemów z wizami nie mogli do nas przylecieć. Ale mieliśmy 6 łączy do licytacji dla nich - przyznaje Tylenda.

Zabrakło też Shirley Watts, która dotychczas była stałą bywalczynią aukcji, na której co roku zostawiała grube miliony. - Napisałem do pani Watts i ją zaprosiłem. Stwierdziłem że przykro mi że padły tu jej dwie klacze (Preria i Amra- przyp. red.). To ważna klientka dla Janowa, miłośniczka koni i nic nie stoi na przeszkodzie aby zrywać kontakty. Bardzo ją szanuję - przyznał w piątek Sławomir Pietrzak, od 20 czerwca prezes janowskiej stadniny.

Tytuły czempiona

W niedzielę oprócz wyniku aukcyjnego poznaliśmy czempionów Polski. O tytuły rywalizowało blisko 140 koni z hodowli państwowych i prywatnych. 9 -letni Albano, siwy janowski ogier został czempionem Polski i najlepszym koniem pokazu. A 7-letnia kasztanowata Palatina również z Janowa Podlaskiego została czempionką Polski.

- W czempionatach coraz lepiej wypadają też konie prywatne, bo poziom tej hodowli rośnie. Ale na aukcję trudniej się dostać hodowcom prywatnym, zwykle wystawia się kilka takich koni - mówi Alicja Poszepszyńska z prywatnej stadniny koni Chrcynno-Pałac. Hodowczyni wystawiała w tym roku swoją klacz Psyche Kybele, która jednak nie znalazła nabywcy. - 38. Narodowy Pokaz Koni Arabskich Czystej Krwi był rzeczywiście udany. Poziom naszej hodowli jest wysoki, bo w 100-punktowej skali nasze konie oceniano powyżej 90. A dobre konie nie mogą mieć niskich cen - uważa Pietrzak. - Ogólny wynik aukcji nie jest porażający, nie padł rekord, ale rekordy padają rzadko, to wszystko zależy od kupujących - ocenia prezes janowskiej stadniny.

Przypomnijmy, że to w ubiegłym roku, kiedy szefem stadniny był jeszcze Marek Trela, padł tu cenowy rekord. Za 10-letnią Pepitę hodowca ze Szwajcarii zapłacił 1,4 mln euro.

Obecny w Janowie Podlaskim minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel zapowiedział że rząd będzie wspierał rozwój hodowli koni arabskich.

- Mamy w tym wielowiekowe tradycje. To jednocześnie promocja kraju - podkreśla minister. Powołana przy jego resorcie rada ma jeszcze w tym roku opracować strategię i priorytety dla polskiej hodowli. -Zagrożenia w funkcjonowaniu stadnin nie ma. Nie przewidujemy zmian, przynajmniej w najbliższym roku - zaznacza Krzysztof Jurgiel.

Ale w ramach opracowywanej strategii, pod uwagę brana jest inna forma organizacyjna dla stadnin, które obecnie działają jako spółki z ograniczoną odpowiedzialną. - Chodzi o to, by w przypadku zagrożenia, czy braku płynności finansowej państwo mogło podejmować interwencje. Chcemy przywrócić też możliwość otrzymywania środków z płatności obszarowych dla stadnin. Do tego ścisła współpraca z instytutami badawczymi - stwierdza minister.

Za rok janowska stadnina będzie obchodzić swoje 200-lecie.

Komentarze 56

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
###### / 23 sierpnia 2016 o 09:45
Rekordowy deficyt i konie dały mało kasy.
Avatar
ooo / 21 sierpnia 2016 o 00:34
***wpolityce.pl/spoleczenstwo/305376-brudna-licytacja-w-janowie-podlaskim-ringmeni-obslugujacy-klientow-sa-zwiazani-z-bylym-prezesem-stadniny-podaje-portal-tvpinfo?strona=2 brudna licytacja w janowie podlaskim? ringmeni obsługujący klientów są związani z byłym prezesem stadniny - podaje portal tvp.info
Avatar
do X / 18 sierpnia 2016 o 18:56
Chyba rzeczywiście nie wie pani gdzie była, bo w SK Janów Podlaski od jakiegoś czasu nie ma "dyrektorów" tylko prezes. Proponuję poszerzyć wiedzę i dopiero wypisywać takie rewelacje.
Avatar
kooń / 18 sierpnia 2016 o 17:02
Czyli Trelą powinien zająć się prokurator?
Avatar
X / 18 sierpnia 2016 o 16:13
cytat: czytam relacje prasowe z dni konia arabskiego w janowie podlaskim i otwieram oczy ze zdumienia. może byliśmy na różnych imprezach? gdybym na własne oczy nie widziała manipulacji, to pewnie przyłączyłabym się do chóru. a spędziłam tam 3 dni od świtu do nocy. uwaga! będę budowała napięcie. na championatach siedziałam 5-10 metrów od loży prasowej. gdy zaczął przemawiać min. jurgiel, z loży prasowej zaczęto gwizdać (część publiki podchwyciła). choć nie jestem fanką tego ministra, było mi wstyd za to chamstwo, bo działo się to w obecności zagranicznych gości. po zwycięstwie championatu polski ślicznej klaczki z janowa znów z loży prasowej rozpoczęto skandowanie "trela, trela". przypatrzyłam się wtedy, kim byli wodzirejowie. otóż osoba z ekipy tvn24 ("tworzymy fakty całą dobę") i pani fotoreporterka, do której potem specjalnie podeszłam aby przeczytać akredytację. tak, z gazety. to była manipulacja nr 1. manipulacja nr 2 to te rzekomo puste trybuny. nie wiem, gdzie byli dziennikarze, ale w niedzielę już po godzinie bilety były wyprzedane na cały dzień. manipulacja nr 3 - dogmat, że przyjechało mało kupujących. ja tam widziałam, że w hali aukcyjnej były zajęte przez licytujących wszystkie stoliki dla specjalnych gości, wszystkie miejsca w sektorach vip, a niektórzy licytanci siedzieli także na miejscach dla publiczności (w moim rzędzie 4 osoby). kolejny fakt, że były dyrektor p. marek trela nie był zaproszony. nie wiem, jak było z jego zaproszeniem, ale na paradzie janowa, zamykającej dni, siedział wraz z ex-dyr. michałowa wśród vip-ów i był kilka razy ciepło wymieniony przez prowadzącego paradę obecnego dyrektora. parada była poświęcona zjawiskowemu ogierowi pogrom i jego potomstwu. nowy dyr. kilka razy podkreślał, że hodowcą jest p. marek trela (a nie "sk janów" - choć to byłoby też zgodne z prawdą). na zakończenie parady obaj dyrektorzy janowa serdecznie się uściskali. i wreszcie sama niedzielna aukcja pride of poland. widziałam na własne oczy, jak to było z emirą. osiągnęła cenę 550 tys euro i prawie aż do końca nie było wiadomo, że coś się dzieje. wyszłam, gdy pozostały do sprzedaży tylko 4 konie (na 31) i nie wiedziałam, że coś nie tak. a więc jak to niby wpłynęło negatywnie na innych kupujących? z al jazeerą było zaś tak, nawet zanotowałam to od razu na gorąco, że osiągnęła 350 tys. euro, ale wtedy pewien śniady kupiec od razu zamachał rękami i zaczął dawać sygnały, że się wycofuje itp. wówczas prowadzący aukcję amerykanin, nie chcąc "robić siary" jak sądzę, powiedział, że zaszło jakieś nieporozumienie i klacz nie została sprzedana. to nieprawda, co napisano w gw, że klacz że nie osiągnęła ceny minimalnej, bo było kilka postąpień licytantów. zaraz potem poszła do kataru piękna el emeera za 160 tys., więc o jakim zniechęceniu kupujących mowa? i teraz co do emiry (ta siwa na zdjęciu). niestety, już po zakończeniu dni (wczoraj wieczorem) dowiedziałam się 2 faktów, które mnie zmroziły. pierwsza, to taka, że ostatecznie emirę sprzedano za 225 tys., "tymczasowo do francji". co to znaczy tymczasowo? ano to, że kupił ją słup. bo ostateczne miejsce jej pobytu i tak w świecie koniarzy będzie wiadome, to zbyt znana klacz. widziałam, że nabywca z krajów arabskich długo rozmawiał w czasie aukcji z kupującą z francji. może to nic nie znaczy, bo przecież ci kupujący znają się lepiej niż najbardziej łyse konie z janowa, a może znaczy, bo... przecież ci kupujący znają się lepiej itd. no i najtrudniejsza informacja - jednym ze współnabywców emiry został p. trela. jak się wyraził w wywiadzie, "wyłożył parę złotych, bo go poprosili o to znajomi". co? biednemu panu szejkowi zabrakło drobnych, bo kupił dzieciom frytki i colę za 15 zł? inną klacz licytowano z postąpieniami o 10 tys. i zniecierpliwiony kupiec z krajów arabskich nie czekając na postąpienia od razu ***ył z 60 na 100, kończąc licytację. zamiast za 550 tys., kupiono klacz za 225 tys. czyli - nawet gdyby stracił wadium - zysk wynosi ponad ćwierć miliona euro do przodu, jest się czym dzielić, prawda?  nie bądźmy naiwnymi dziewczynkami i chłopczykami, przemyślność ludzka przy przetargach w każdym kraju i na każdym szczeblu zadziwia. tak trudno było spotkać się dzień wcześniej i ustalić, kto komu w czym w drogę nie wchodzi, a gdzie robimy wspólny deal? w hodowli koni arabskich sukces buduje się latami, więc znani hodowcy bez bólu mogą odczekać rok lub dwa, zanim wrócą do normalnych zakupów. nie chcę broń boże oskarżać dyr. treli, ale fakt, że on był w cichej spółce, która ostatecznie kupiła klacz za pół ceny, każe ostrożnie odczytywać rewelacje gw (której dziennikarka kilka godzin wcześniej na championatach prym wodziła, aby stworzyć atmosferę, jak to ludzie nienawidzą "dobrej zmiany"; n.b. tworzyła nieudolnie, bo po info, że prezydent objął honorowy patronat zerwała się autentyczna burza oklasków na trybunach). zastanawiające jest też, że podczas poniedziałkowej aukcji silent sale, gdzie trudniej o takie numery zniechęcające innych, sprzedaż była więcej niż przyzwoita. i nie jest to zdanie moje, ale znanej wśród koniarzy prof. krystyny chmiel, z którą wywiad słyszałam w radiu wracając z janowa. nie porównujmy ubiegłorocznej aukcji, bo wtedy padł za jedną klacz rekord wszechczasów. takie rekordy padają raz na 15-20 lat. gdyby więc emira i al jazeera poszły po cenach pierwotnych, łączna cena za konie byłaby dobra.
cytat: czytam relacje prasowe z dni konia arabskiego w janowie podlaskim i otwieram oczy ze zdumienia. może byliśmy na różnych imprezach? gdybym na własne oczy nie widziała manipulacji, to pewnie przyłączyłabym się do chóru. a spędziłam tam 3 dni od świtu do nocy. uwaga! będę budowała napięcie. na championatach siedziałam 5-10 metrów od loży prasowej. gdy zaczął przemawiać min. jurgiel, z loży prasowej zaczęto gwizdać (część publiki podchwyciła). choć nie jestem fanką tego ministra, było mi wstyd za to chamstwo, bo działo się to w obecnośc... rozwiń
Avatar
Gość / 18 sierpnia 2016 o 15:13
ANR chciała rozpocząć aukcję z przytupem więc pierwszego konia licytowały tzw. słupy czyli osoby podstawione które nie miały zamiaru konia kupować tylko wywindować cenę. Musiały to być przynajmniej 2 osoby ponieważ cena doszła do 550 000 i nie można było znaleźć zarówno osoby która wygrała jak i tej która wylicytowała 500 000, co wskazuje że było to zorganizowane. Jednym słowem szwindel. PiS to ludzie szwindlu kłamstwa i oszustwa. Oszukali Polaków przed wyborami - pamiętacie te zapewnienia że to Gowin będzie ministrem obrony :) i teraz oszukali kupujących w Janowie. No cóż wychodzi bolszewicka mentalność kaczora i jego klakierów.
ANR chciała rozpocząć aukcję z przytupem więc pierwszego konia licytowały tzw. słupy czyli osoby podstawione które nie miały zamiaru konia kupować tylko wywindować cenę. Musiały to być przynajmniej 2 osoby ponieważ cena doszła do 550 000 i nie można było znaleźć zarówno osoby która wygrała jak i tej która wylicytowała 500 000, co wskazuje że było to zorganizowane. Jednym słowem szwindel. PiS to ludzie szwindlu kłamstwa i oszustwa. Oszukali Polaków przed wyborami - pamiętacie te zapewnienia że to Gowin będzie ministrem obrony :) i teraz oszuk... rozwiń
Avatar
Gość / 17 sierpnia 2016 o 17:31
Zgadnijcie kto siedział z kobietą która za pierwszym razem wylicytowała Emirę?? Oczywiście Trela. Dziwne, nieprawdaż? Co do wyniku aukcji, była słabsza, ale bez przesady. Porównując średnią z ostatnich 10 lat to nie było tragedii. Ale media głównego ścieku, spółkując z arbuzami mają pożywkę.
Avatar
Gość / 16 sierpnia 2016 o 16:31
Za co się weźmie PiS to tak popsuje, że trzeba będzie sprzątać długie lata. Z tej aukcji nawet konie się śmiały. To co się stało w Janowie Podlaskim śmieje się cała świtowa branża.
Avatar
historyk / 16 sierpnia 2016 o 13:28
A teraz pytanie kto był dyrektorem 11 lat temu??? Jak partia była u władzy 11 lat temu???
Avatar
Gość / 16 sierpnia 2016 o 10:54
Jeśli chcecie by szanowano Wasze konie musicie wiedzieć, że równie ważni są ludzie. Ich także trzeba szanować, a nie traktować jak śmieci. Nie wiem czy z tego doświadczenia przybędzie Wam pisowcy rozumu? Znając Wasze zamiłowanie do bycia rasą panów - nic z tego nie będzie.
Avatar
###### / 23 sierpnia 2016 o 09:45
Rekordowy deficyt i konie dały mało kasy.
Avatar
ooo / 21 sierpnia 2016 o 00:34
***wpolityce.pl/spoleczenstwo/305376-brudna-licytacja-w-janowie-podlaskim-ringmeni-obslugujacy-klientow-sa-zwiazani-z-bylym-prezesem-stadniny-podaje-portal-tvpinfo?strona=2 brudna licytacja w janowie podlaskim? ringmeni obsługujący klientów są związani z byłym prezesem stadniny - podaje portal tvp.info
Avatar
do X / 18 sierpnia 2016 o 18:56
Chyba rzeczywiście nie wie pani gdzie była, bo w SK Janów Podlaski od jakiegoś czasu nie ma "dyrektorów" tylko prezes. Proponuję poszerzyć wiedzę i dopiero wypisywać takie rewelacje.
Avatar
kooń / 18 sierpnia 2016 o 17:02
Czyli Trelą powinien zająć się prokurator?
Avatar
X / 18 sierpnia 2016 o 16:13
cytat: czytam relacje prasowe z dni konia arabskiego w janowie podlaskim i otwieram oczy ze zdumienia. może byliśmy na różnych imprezach? gdybym na własne oczy nie widziała manipulacji, to pewnie przyłączyłabym się do chóru. a spędziłam tam 3 dni od świtu do nocy. uwaga! będę budowała napięcie. na championatach siedziałam 5-10 metrów od loży prasowej. gdy zaczął przemawiać min. jurgiel, z loży prasowej zaczęto gwizdać (część publiki podchwyciła). choć nie jestem fanką tego ministra, było mi wstyd za to chamstwo, bo działo się to w obecności zagranicznych gości. po zwycięstwie championatu polski ślicznej klaczki z janowa znów z loży prasowej rozpoczęto skandowanie "trela, trela". przypatrzyłam się wtedy, kim byli wodzirejowie. otóż osoba z ekipy tvn24 ("tworzymy fakty całą dobę") i pani fotoreporterka, do której potem specjalnie podeszłam aby przeczytać akredytację. tak, z gazety. to była manipulacja nr 1. manipulacja nr 2 to te rzekomo puste trybuny. nie wiem, gdzie byli dziennikarze, ale w niedzielę już po godzinie bilety były wyprzedane na cały dzień. manipulacja nr 3 - dogmat, że przyjechało mało kupujących. ja tam widziałam, że w hali aukcyjnej były zajęte przez licytujących wszystkie stoliki dla specjalnych gości, wszystkie miejsca w sektorach vip, a niektórzy licytanci siedzieli także na miejscach dla publiczności (w moim rzędzie 4 osoby). kolejny fakt, że były dyrektor p. marek trela nie był zaproszony. nie wiem, jak było z jego zaproszeniem, ale na paradzie janowa, zamykającej dni, siedział wraz z ex-dyr. michałowa wśród vip-ów i był kilka razy ciepło wymieniony przez prowadzącego paradę obecnego dyrektora. parada była poświęcona zjawiskowemu ogierowi pogrom i jego potomstwu. nowy dyr. kilka razy podkreślał, że hodowcą jest p. marek trela (a nie "sk janów" - choć to byłoby też zgodne z prawdą). na zakończenie parady obaj dyrektorzy janowa serdecznie się uściskali. i wreszcie sama niedzielna aukcja pride of poland. widziałam na własne oczy, jak to było z emirą. osiągnęła cenę 550 tys euro i prawie aż do końca nie było wiadomo, że coś się dzieje. wyszłam, gdy pozostały do sprzedaży tylko 4 konie (na 31) i nie wiedziałam, że coś nie tak. a więc jak to niby wpłynęło negatywnie na innych kupujących? z al jazeerą było zaś tak, nawet zanotowałam to od razu na gorąco, że osiągnęła 350 tys. euro, ale wtedy pewien śniady kupiec od razu zamachał rękami i zaczął dawać sygnały, że się wycofuje itp. wówczas prowadzący aukcję amerykanin, nie chcąc "robić siary" jak sądzę, powiedział, że zaszło jakieś nieporozumienie i klacz nie została sprzedana. to nieprawda, co napisano w gw, że klacz że nie osiągnęła ceny minimalnej, bo było kilka postąpień licytantów. zaraz potem poszła do kataru piękna el emeera za 160 tys., więc o jakim zniechęceniu kupujących mowa? i teraz co do emiry (ta siwa na zdjęciu). niestety, już po zakończeniu dni (wczoraj wieczorem) dowiedziałam się 2 faktów, które mnie zmroziły. pierwsza, to taka, że ostatecznie emirę sprzedano za 225 tys., "tymczasowo do francji". co to znaczy tymczasowo? ano to, że kupił ją słup. bo ostateczne miejsce jej pobytu i tak w świecie koniarzy będzie wiadome, to zbyt znana klacz. widziałam, że nabywca z krajów arabskich długo rozmawiał w czasie aukcji z kupującą z francji. może to nic nie znaczy, bo przecież ci kupujący znają się lepiej niż najbardziej łyse konie z janowa, a może znaczy, bo... przecież ci kupujący znają się lepiej itd. no i najtrudniejsza informacja - jednym ze współnabywców emiry został p. trela. jak się wyraził w wywiadzie, "wyłożył parę złotych, bo go poprosili o to znajomi". co? biednemu panu szejkowi zabrakło drobnych, bo kupił dzieciom frytki i colę za 15 zł? inną klacz licytowano z postąpieniami o 10 tys. i zniecierpliwiony kupiec z krajów arabskich nie czekając na postąpienia od razu ***ył z 60 na 100, kończąc licytację. zamiast za 550 tys., kupiono klacz za 225 tys. czyli - nawet gdyby stracił wadium - zysk wynosi ponad ćwierć miliona euro do przodu, jest się czym dzielić, prawda?  nie bądźmy naiwnymi dziewczynkami i chłopczykami, przemyślność ludzka przy przetargach w każdym kraju i na każdym szczeblu zadziwia. tak trudno było spotkać się dzień wcześniej i ustalić, kto komu w czym w drogę nie wchodzi, a gdzie robimy wspólny deal? w hodowli koni arabskich sukces buduje się latami, więc znani hodowcy bez bólu mogą odczekać rok lub dwa, zanim wrócą do normalnych zakupów. nie chcę broń boże oskarżać dyr. treli, ale fakt, że on był w cichej spółce, która ostatecznie kupiła klacz za pół ceny, każe ostrożnie odczytywać rewelacje gw (której dziennikarka kilka godzin wcześniej na championatach prym wodziła, aby stworzyć atmosferę, jak to ludzie nienawidzą "dobrej zmiany"; n.b. tworzyła nieudolnie, bo po info, że prezydent objął honorowy patronat zerwała się autentyczna burza oklasków na trybunach). zastanawiające jest też, że podczas poniedziałkowej aukcji silent sale, gdzie trudniej o takie numery zniechęcające innych, sprzedaż była więcej niż przyzwoita. i nie jest to zdanie moje, ale znanej wśród koniarzy prof. krystyny chmiel, z którą wywiad słyszałam w radiu wracając z janowa. nie porównujmy ubiegłorocznej aukcji, bo wtedy padł za jedną klacz rekord wszechczasów. takie rekordy padają raz na 15-20 lat. gdyby więc emira i al jazeera poszły po cenach pierwotnych, łączna cena za konie byłaby dobra.
cytat: czytam relacje prasowe z dni konia arabskiego w janowie podlaskim i otwieram oczy ze zdumienia. może byliśmy na różnych imprezach? gdybym na własne oczy nie widziała manipulacji, to pewnie przyłączyłabym się do chóru. a spędziłam tam 3 dni od świtu do nocy. uwaga! będę budowała napięcie. na championatach siedziałam 5-10 metrów od loży prasowej. gdy zaczął przemawiać min. jurgiel, z loży prasowej zaczęto gwizdać (część publiki podchwyciła). choć nie jestem fanką tego ministra, było mi wstyd za to chamstwo, bo działo się to w obecnośc... rozwiń
Avatar
Gość / 18 sierpnia 2016 o 15:13
ANR chciała rozpocząć aukcję z przytupem więc pierwszego konia licytowały tzw. słupy czyli osoby podstawione które nie miały zamiaru konia kupować tylko wywindować cenę. Musiały to być przynajmniej 2 osoby ponieważ cena doszła do 550 000 i nie można było znaleźć zarówno osoby która wygrała jak i tej która wylicytowała 500 000, co wskazuje że było to zorganizowane. Jednym słowem szwindel. PiS to ludzie szwindlu kłamstwa i oszustwa. Oszukali Polaków przed wyborami - pamiętacie te zapewnienia że to Gowin będzie ministrem obrony :) i teraz oszukali kupujących w Janowie. No cóż wychodzi bolszewicka mentalność kaczora i jego klakierów.
ANR chciała rozpocząć aukcję z przytupem więc pierwszego konia licytowały tzw. słupy czyli osoby podstawione które nie miały zamiaru konia kupować tylko wywindować cenę. Musiały to być przynajmniej 2 osoby ponieważ cena doszła do 550 000 i nie można było znaleźć zarówno osoby która wygrała jak i tej która wylicytowała 500 000, co wskazuje że było to zorganizowane. Jednym słowem szwindel. PiS to ludzie szwindlu kłamstwa i oszustwa. Oszukali Polaków przed wyborami - pamiętacie te zapewnienia że to Gowin będzie ministrem obrony :) i teraz oszuk... rozwiń
Avatar
Gość / 17 sierpnia 2016 o 17:31
Zgadnijcie kto siedział z kobietą która za pierwszym razem wylicytowała Emirę?? Oczywiście Trela. Dziwne, nieprawdaż? Co do wyniku aukcji, była słabsza, ale bez przesady. Porównując średnią z ostatnich 10 lat to nie było tragedii. Ale media głównego ścieku, spółkując z arbuzami mają pożywkę.
Avatar
Gość / 16 sierpnia 2016 o 16:31
Za co się weźmie PiS to tak popsuje, że trzeba będzie sprzątać długie lata. Z tej aukcji nawet konie się śmiały. To co się stało w Janowie Podlaskim śmieje się cała świtowa branża.
Avatar
historyk / 16 sierpnia 2016 o 13:28
A teraz pytanie kto był dyrektorem 11 lat temu??? Jak partia była u władzy 11 lat temu???
Avatar
Gość / 16 sierpnia 2016 o 10:54
Jeśli chcecie by szanowano Wasze konie musicie wiedzieć, że równie ważni są ludzie. Ich także trzeba szanować, a nie traktować jak śmieci. Nie wiem czy z tego doświadczenia przybędzie Wam pisowcy rozumu? Znając Wasze zamiłowanie do bycia rasą panów - nic z tego nie będzie.
Zobacz wszystkie komentarze 56

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Kalarepa w menu może być groźna

Kalarepa w menu może być groźna 0 0

Przedwojenny amerykański poeta zajął się pewnym bardzo popularnym warzywem. Kto używa kalarepy w kuchni może być zaskoczony

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem
galeria
film

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem 2 0

Damian S. i Magdalena J. stanęli w środę przed sądem. Odpowiadają za udział w rozboju i brutalne zabójstwo pracownika stacji benzynowej. Mirosława W. napadnięto, kiedy pełnił swój ostatni nocny dyżur na stacji paliw w Pałecznicy-Kolonii (gm. Niedźwiada). Sprawcy zabrali mu 140 zł.

Wojewoda lubelski z wizytą w USA

Wojewoda lubelski z wizytą w USA 0 1

Spotkania z Polonią, odwiedzanie nekropolii, msze święte oraz odsłonięcie tablicy poświęconej prezydentom Lechowi Kaczyńskiemu i Ryszardowi Kaczorowskiemu – to były główne punkty wizyty wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka w USA.

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Taka sytuacja może zaistnieć

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Taka sytuacja może zaistnieć 0 2

Dojazdu do nowego przystanku kolejowego Lublin Zachód dotyczyć ma uchwała, której projekt chce w czwartek przeforsować w Radzie Miasta opozycyjny klub radnych Prawa i Sprawiedliwości

Świdnik z góry. Zdjęcia miasta
galeria

Świdnik z góry. Zdjęcia miasta 0 1

Zobacz zdjęcia Świdnika z góry.

218 najlepszych studentów z woj. lubelskiego ze stypendiami [lista nagrodzonych]
ZDJĘCIA
galeria

218 najlepszych studentów z woj. lubelskiego ze stypendiami [lista nagrodzonych] 10 3

218 najlepszych studentów z regionu dostało w środę stypendia od marszałka województwa. Sławomir Sosnowski wręczył im decyzje na uroczystej gali w Lubelskim Centrum Konferencyjnym.

Po awanturze na przyjęciu komunijnym restauracja chce wprowadzić nowy rodzaj rosołu
sonda
film

Po awanturze na przyjęciu komunijnym restauracja chce wprowadzić nowy rodzaj rosołu 19 7

Szef restauracji „Krokus” rozważa wprowadzenie do stałego menu nowej zupy o nazwie Kwaśny rosół a'la Sylwia. W ten sposób, z przymrużeniem oka odnosi się do konfliktu z kobietą o tym imieniu, która zakwestionowała jakość przygotowanego dla jej dziecka przyjęcia komunijnego.

Najeźdźcy szykują oblężenie Twierdzy Zamość
25 maja 2018, 21:00

Najeźdźcy szykują oblężenie Twierdzy Zamość 1 0

Już w najbliższy piątek rozpocznie się Szturmu Twierdzy Zamość przez wojska Chmielnickiego. Wielkie widowisko plenerowe potrwa przez trzy dni.

Tak mogą zmienić się górki czechowskie. Najnowsze wizualizacje [zdjęcia]
galeria

Tak mogą zmienić się górki czechowskie. Najnowsze wizualizacje [zdjęcia] 30 63

Właściciel górek czechowskich pokazał w środę koncepcję nowego parku, którego urządzenie oferuje w zamian za zgodę władz miasta na budowę mieszkań na pozostałej części dawnego poligonu. Spółka TBV twierdzi, że gotowa jest wyłożyć pieniądze na park i oddać go miastu za złotówkę. Co na to Ratusz?

IX Święto Wina w Janowcu. Program imprezy
26 maja 2018, 12:00

IX Święto Wina w Janowcu. Program imprezy 1 0

Co Gdzie Kiedy. Muzeum Nadwiślańskie zaprasza na Zamek w Janowcu na 9. edycję Święta Wina. Tegoroczna edycja imprezy odbędzie się w sobotę, 26 maja o godz. 12.

PiS ogłosiło kandydatów na prezydentów w miastach woj. lubelskiego

PiS ogłosiło kandydatów na prezydentów w miastach woj. lubelskiego 11 22

Znamy kolejnych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości w wyborach samorządowych. Dzisiaj PiS ogłosił kogo poprze w wyborach na prezydenta Puław, Białej Podlaskiej, Chełma i Zamościa.

Karpiński ostro o Soboniu: Okazał się małym kłamczuszkiem
film

Karpiński ostro o Soboniu: Okazał się małym kłamczuszkiem 0 14

- Mamy do czynienia z dramatycznym rozjechaniem się obietnic wyborczych - powiedział w środę podczas konferencji prasowej poseł PO Włodzimierz Karpiński.

Tu mają powstać nowe fabryki, składy i magazyny w Lublinie. 44 hektary gruntu
galeria

Tu mają powstać nowe fabryki, składy i magazyny w Lublinie. 44 hektary gruntu 14 7

Ratusz wskazuje na Felinie tereny pod nowe fabryki, składy i magazyny. Pod ich budowę chce przeznaczyć ponad 44 ha gruntu zarezerwowanego dziś na pola uprawne i tereny nauki. Zmiany miałyby również dotyczyć terenów dawnej odlewni żeliwa przy ul. Metalurgicznej.

AZS UMCS Lublin zawarł porozumienie z grupą UMCS Biega

AZS UMCS Lublin zawarł porozumienie z grupą UMCS Biega 7 2

LEKKOATLETYKA Tym samym uczelniany klub poszerzył swoje pole działania o kolejną dyscyplinę sportową. Na terenie Parku Akademickiego 5 czerwca odbędzie się 21 Bieg o Puchar Rektora UMCS

Rozebrany mężczyzna na torach. Trzeba było go gonić

Rozebrany mężczyzna na torach. Trzeba było go gonić 0 2

W środę nad ranem 36-letni mężczyzna biegał po torach w Białej Podlaskiej. – Przez tę sytuację został zatrzymany cały skład i były trudności w ruchu – informuje nasz czytelnik.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.