piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Problem z kasą

Dodano: 5 stycznia 2004, 17:16

Przy braku kasy fiskalnej taksówkarz ma prosty wybór, albo zawiesza działalność, albo jeździ łamiąc prawo. W momencie pojawienia się tych urządzeń, wyboru już nie ma. Kupić trzeba, nawet ze świadomością ich awaryjności. Tak czy inaczej z kasą zepsutą czy bez niej jeździć się nie da.

Problem jest duży, gdyż dotyczy około trzech czwartych wszystkich taksówek w mieście. - Nasza korporacja należy chyba do wyjątków. Kasy są już zainstalowane w 60 procentach aut. W innych firmach zdarza się, że na nowych zasadach jeździ góra dwie taksówki - mówi Jacek Izdebski, szef Radio-Taxi "Podlasie”.
Niewesoło sprawa wygląda w MPT. Tutaj prawie wszyscy złożyli do urzędu skarbowego podania z prośbą o odroczenie terminu instalacji urządzeń. Fiskus ma ustawowo miesiąc na podjęcie decyzji, ale już wiadomo, że rozpatrywanie niektórych podań może się wydłużyć. - Do tej pory wpłynęło 146 wniosków. Wiele z nich jest niekompletnych, więc można będzie je rozpatrzyć dopiero po uzupełnieniu. Osobiście jestem przekonany, że ostatecznie do większości podań podejdziemy przychylnie - mówi Mikołaj Szołucha, zastępca naczelnika bialskiego urzędu. Samo złożenie podania nie zwalnia taksówkarzy od przestrzegania przepisów, w zakresie kas rejestrujących. Do czasu podjęcia przez urząd decyzji, taksówkarz nie posiadający kasy fiskalnej powinien zawiesić działalność.
Okazuje się, że do przerwania pracy zmusza bialskich taksówkarzy nie tylko brak nowego urządzenia, ale także jego awaryjność. Kierowcy twierdzą, że kasy pewnej firmy, są tak wadliwe, że koło 20 procent psuje się już przy rozruchu. Sprzedawcy prawdopodobnie dobrze o tym wiedzą, gdyż profilaktycznie proponują od razu zakup urządzenia zapasowego. - Koszt zakupu kasy, wraz z montażem to 2300 - 2500 złotych, w zależności od modelu. Jeśli sprzęt jest wadliwy, to na jaki wydatek mamy się nastawić. Dojdzie do tego, że będziemy zarabiać tylko na kasy fiskalne - nie kryje oburzenia jeden z taksówkarzy.
Obaw kierowców nie potwierdził Wojciech Kokoszkiewicz, kierownik firmy zajmującej się sprowadzaniem i instalacją urządzeń. - Zawsze się zdarza, że wśród całej serii jakichś urządzeń, zdarzy się wadliwe. Z tego co wiem, to na 50 zepsuły się dopiero trzy, nie są to chyba wielkie liczby.
Jednocześnie W. Kokoszkiewicz informuje, że jego firma wadliwych kas nie sprowadza. •

Mieszkańcy miasta nie kryją niezadowolenia

Emila Jankowska studentka

-Często wracam późno do domu. Autobusy MZK już nie kursują, więc najprościej jest skorzystać z taksówki, tylko, że teraz trzeba na nią czekać na mrozie do dwudziestu minut. Osobiście zdarzyło mi się to już dwa razy w tym roku. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!