poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Projekt autostrady A-2 do wglądu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 grudnia 2008, 20:25

Mieszkańcy kilku wsi pod Białą Podlaską obawiają się budowy autostrady A-2. Projektowana droga będzie biegła przez gęsto zamieszkane tereny.

- Nie zaproszono mnie na żadne konsultacje. Obawiam się, że ludzie mieszkający tam, gdzie planowana autostrada, nie mają nic do powiedzenia. Decyzje i tak zapadną w Warszawie. Mieszkańcy wsi są oburzeni, bo już od dawna nasza miejscowość nie ma możliwości rozwoju - narzeka Stefan Filipiuk, sołtys Cicibora Dużego, który przypomina, że już w latach 70. ubiegłego stulecia zablokowano część działek, bo miała powstać autostrada przed olimpiadą w Moskwie.

Przed kilkoma laty odblokowano obrót działkami. Za 10 arów ludzie brali po 60 tys. zł. Teraz znów nikt nie będzie mógł budować w tym pasie - dodaje.

- Jestem przeciwna autostradzie, bo ona przetnie gminę na terenach najbardziej zagospodarowanych i rolniczych. Rozbije więzi międzysąsiedzkie, a na dodatek spaliny będą zatruwać najbardziej zaludnione tereny. O wiele lepszy byłby model alternatywny, który prowadzi autostradę przez Wysokie-Szachy-Jaźwiny-Wólkę Plebańską-Ogrodniki i Horbów. Wtedy autostrada byłaby bliżej lotniska i kolei - uważa Bożenna Pawlina-Maksymiuk, mieszkanka wsi Husinka, która planuje mobilizację mieszkańców, chce rozdać ulotki informujące o trwających do 19 grudnia społecznych konsultacjach.

Także Wiesław Panasiuk, wójt gminy Biała Podlaska, zachęca ludzi do udziału w konsultacjach. Zwłaszcza że w Białej Podlaskiej mało osób przyszło na spotkanie z inwestorem.

- Wynająłem dużą salę a przyszła tylko grupka osób. Ludzie teraz mogą zgłaszać swoje uwagi, później będzie za późno. Wiele zastrzeżeń budzi zjazd przez Ciciborem, który będzie połączony z drogą wojewódzką. Myślę, że najlepszy jest jednak wariant najstarszy A-2, bo już od wielu lat z tą myślą były rezerwowane tereny - uważa wójt.

Miasto też opowiada się za pierwotnym wariantem. - Oczekujemy drugiego zjazdu z autostrady dla Białej Podlaskiej w okolicy Julkowa - wyjaśnia Adam Olesiejuk, zastępca prezydenta Białej Podlaskiej.

- W niektórych gminach w ogóle nikt nie pojawił się na spotkanich konsultacyjnych. Przyszli tylko samorządowcy i urzędnicy - mówi Zbigniew Szepietowski, wicedyrektor lubelskiego Oddziału GDDKiA. - Będziemy analizować wnioski, ale ważne będą koszty. Trudno wydać dodatkowo kilkadziesiąt milionów złotych na drugi bialski węzeł. Łatwiej będzie o drogi dojazdowe i przejazdy gospodarcze dla rolników - zauważa Szepietowski.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!