piątek, 20 października 2017 r.

Biała Podlaska

Prywatne fotoradary będą łapać na lubelskich drogach. Na kierowcach zarobią firmy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 września 2009, 18:20
Autor: PAWEŁ PUZIO

Zdjęcie z prywatnego fotoradaru? Czemu nie! W Międzyrzecu Podlaskim firma z Lublina i samorząd wspólnie zadbają o bezpieczeństwo na drogach i podzielą się pieniędzmi z mandatów.

– Do przetargu stanęły dwie firmy: z Lublina i Częstochowy. Wygrała lubelska. Jeżeli nie będzie żadnego protestu, to z fotoradarami ruszymy od połowy października – mówi Mirosław Maraszek, komendant Straży Miejskiej w Międzyrzecu.

Zasada jest prosta. Firma dwa razy w tygodniu przyjedzie do miasta. Pracownik Safety Solution wraz z funkcjonariuszem straży ustawi na statywie fotoradar w wyznaczonych przez policję punktach.

– Lubelska firma oferuje najnowsze urządzenia robiące równocześnie zdjęcia i z przodu, i z tyłu. Z wydajnością nawet do 150 fotografii na minutę. W ten sposób poprawimy bezpieczeństwo w pobliżu szkół, ukrócimy problem piratów na motocyklach – dodaje Maraszek.

Zdjęcie to pierwszy krok do mandatu. Co dalej? – Dzięki dostępowi do Centralnej Ewidencji Kierowców i Pojazdów ustalamy dane właściciela pojazdu. Pełną dokumentację wraz ze zdjęciem przekazujemy Straży Miejskiej, która wystawia piratowi mandat oraz punkty karne – mówią w Safety Solution.

– Za każdą taką usługę płacimy prywatnej firmie 48,74 zł. Reszta zasila budżet samorządu – dodaje Maraszek. Jego zdaniem to najtańsza i najbardziej skuteczna forma poprawienia bezpieczeństwa na ulicach miasta. Dodaje: – Nasze działania są zgodne z prawem. Mamy w tej sprawie opinię z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

– Jestem "za” pod warunkiem, że takie działanie będzie prowadzić do poprawy bezpieczeństwa. Ale jeśli to tylko sposób na sięgnięcie do kieszeni kierowców, to jest to niewłaściwa droga – komentuje Arkadiusz Kalita z lubelskiej drogówki.

Zapowiedź ustawiania prywatnych fotoradarów już wywołuje dyskusję wśród kierowców. – Wariatów powinna namierzać policja. Przecież mają do tego sprzęt – mówi Dariusz Krukowski, kierowca z Międzyrzeca.

– A mnie wszystko jedno, czy zdjęcie zrobi policja, Straż Miejska, czy prywaciarz. Trzeba jeździć ostrożnie, to nie zarobią na kierowcach – dodaje inny kierowca.

Takie rozwiązanie nie wszędzie budzi entuzjazm. – Po co płacić za obsługę. Koszt fotoradaru, czyli 150 tys. zł, zwraca się po 3 miesiącach. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest zakup sprzętu przez samorząd – mówi Paweł Bakiera, szef Straży Miejskiej w Łęcznej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!