czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Przedwyborcze rozgrywki: Wirtualny oponent atakuje wójta

Dodano: 13 kwietnia 2010, 21:02

Wójt Konstantynowa popełnił błąd, bo za wcześnie poinformował o wynikach przetargu. Wykorzystał to jego oponent, który teraz mejlami ze skargami i żądaniem wyjaśnień zasypuje kolejne instytucje. Co na to urzędnicy? Odpisują, mimo że żaden z nich nie wie, z kim koresponduje.

Ożywiona wymiana internetowych opinii toczy się między urzędnikami z gminy Konstantynów (pow. bialski) i pracownikami delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białej Podlaskiej, a kimś, kto znany jest tylko… z adresu mejlowego, już od dłuższego czasu. I choć sprawa dotyczy wydarzeń z ub. roku, to korespondencja "nie stygnie”.

Chodzi o dzierżawę ok. 45 ha pól w miejscowości Gnojno (gm. Konstantynów). Przetarg na działki wygrała wspólnota wsi Gnojno. Taka informacja trafiła od wójta do pozostałych oferentów.

Osoba wpisująca w swoim adresie internetowym nazwisko "Poklewski” uznała, że doszło tu do złamania prawa, bo jednym z członków wspólnoty jest radny, któremu ustawa zabrania gospodarowania na majątku gminy. Swoje mejle z zarzutami oraz żądaniem wyjaśnień sytuacji "Poklewski” wysłał do m.in. do bialskiej delegatury LUW.

Urzędnicy poczuli się zobligowani do tego, by zaniepokojonemu sytuacją obywatelowi sprawę wyjaśnić. – Wspólnota wsi Gnojno prowadzi działalność gospodarczą wyłącznie na własnych gruntach – odpisał "Poklewskiemu” Stanisław Romanowski, kierownik delegatury LUW.

Dodał również, że już po ogłoszeniu przez wójta wyników przetargu, wspólnota się z niego wycofała, a sporne hektary oddano w dzierżawę jednemu z miejscowych, zasłużonych rolników (ten nie jest radnym). Dlatego też LUW odmówił interwencji w tej sprawie.

Okazuje się, że dociekliwego poważnie potraktowano również w UG Konstantynów, mimo iż nikomu jak dotąd nie udało się ustalić kim jest "Poklewski”.

– Sekretarz gminy odpowiedzi na skargi tej osoby zajmują naprawdę dużo czasu – ubolewa wójt Romuald Murawski. Przyznaje jednak, że do pewnego zamieszania z działkami w Gnojnie doszło. Wszystko dlatego, że zbyt szybko zawiadomił oferentów o wygranej przetargu przez wspólnotę. – Grunty w Gnojnie nie zostały ostatecznie wspólnocie wydzierżawione. Przekazaliśmy je kolejnemu oferentowi, hodowcy – tłumaczy wójt.

Ale to nie zadowala "Poklewskiego”, z którym nam również udało się nawiązać jedynie mejlowy kontakt. – Jeżeli wybrany podmiot wycofał się, wójt powinien o tym poinformować uczestników i ogłosić nowy przetarg – uważa internauta, ale nadal zastrzega sobie anonimowość.

Kim jest osoba, która wywołuje takie zamieszanie? – Nie jestem Poklewskim – zapewnia opozycyjna wobec wójta Irena Mertowska ze Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Konstantynowskiej. – Przed wyborami ożywiają się ludzie, którzy wcześniej nie interesowali się samorządem – dorzuca radna Jolanta Rusiecka.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!