niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Przepuściła kasę w kolekturze

Dodano: 19 grudnia 2001, 21:21

Lubiła hazard. Do tego stopnia, że roztrwoniła 1,5 mln złotych należące do firmy, w której pracowała. Teraz musi pieniądze oddać, a na dodatek odpokutować swoje postępowanie za kratkami.
Kasjerka bialskiej firmy, 62-letnia Irena N., została wczoraj uznana przez sąd za winną zagarnięcia ze spółki „Budomex” prawie półtora miliona złotych. Kobieta przegrała je w Totalizatorze Sportowym.
Skład orzekający stwierdził, że pracująca w kasie firmy budowlanej kobieta od grudnia 1997 roku do stycznia 1999 roku w krótkich odstępach czasu pobierała spore kwoty z kasy. Wędrowała z nimi do kilku bialskich kolektur. Dwie pracownice Totalizatora Sportowego potwierdziły, że kasjerka pozostawiała bardzo duże sumy w totku. Dzięki temu uzyskały nawet wzrost prowizji o kilka tysięcy złotych.
Irena N. jako jedyna posiadała klucz od kasy firmy. Cały czas w dokumentach wykazywała wyższe niż w rzeczywistości saldo. Nie próbowała ukartować włamania ani kradzieży. Główna księgowa i biegli rewidenci długo twierdzili, że wszystko jest w porządku. Firma nie zbankrutowała tylko dlatego, że miała dobre kontrakty m.in. w Warszawie.
Za umyślne przywłaszczenie olbrzymiej sumy kobieta została skazana na cztery lata pozbawienia wolności i 2000 zł grzywny. Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej zasądził wobec niej zakaz wykonywania zawodów związanych z pieczą nad pieniędzmi na 5 lat. Nakazał także zwrot całej sumy, czyli 1 481 859,85 zł spółce budowlanej, w której pracowała. Sąd zaliczył na poczet kary pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania trwający prawie dwa lata.
Dyrektor firmy – Eugeniusz I. oraz jego zastępca Sławomir W. zostali uznani za winnych nieumyślnego niedopełnienia ciążących na nich obowiązków, m.in. dokonywania bieżącej kontroli kasy. Sąd jednak umorzył w stosunku do nich postępowanie z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości ich zachowania.
Psychiatrzy wykazali, że Irena N. jest w pełni władz umysłowych. Stwierdzili jednak, iż jest uzależniona od hazardu. Kiedy zapytaliśmy skazaną (wyrok nie jest prawomocny), czy zamierza się odwołać od tego wyroku, nie chciała odpowiedzieć.

Łatwiej skreślić niż wygrać

Od kilku lat w Białej Podlaskiej nie padła duża, ponadmilionowa wygrana. Przed rokiem, we wrześniu w kolekturze przy dworcu PKS złożono kupon, w którym skreślono jedyną w kraju „piątkę” w Express Lotku. Wygrana wyniosła wówczas 192 429 zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO