środa, 13 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Przetniecie wioskę na pół

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 lutego 2008, 17:50

Grupka mieszkańców Dołhy (pow. bialski) protestowała w niedzielę przy torach linii kolejowej E 20 przeciwko likwidacji niestrzeżonego przejazdu kolejowego.

Samorządowcy nie chcieli z nimi rozmawiać. Za to przysłali trzy radiowozy pełne policjantów.

- Zamykają nam przejazd z wioski Dołhy do kolonii zwanej Piszczkami. Przecięta zostanie wieś. Protestujemy, bo ludzie są gorzej traktowani przez PKP niż zwierzęta. Bo nawet dla zwierząt powstają w nowo budowanych nasypach tunele - mówi 65-letni rolnik Antoni Daniluk.

Organizator manifestacji Franciszek Sworczuk przyznał, że o zamiarze protestu zawiadomił wójta, radnych i sołtysa. Był oburzony, że zamiast miejscowych władz do protestujących wysłano kilkunastu policjantów.

- Wymogi związane z modernizacją linii kolejowych są takie, że przejazdy kolejowe muszą być od siebie oddalone nie mniej niż o trzy kilometry - mówi Piotr Kazimierski, wójt gminy Drelów. - A z Dołhy jest zaledwie około półtora kilometra do przejazdów w Szachach i Sokulu.

Wójt dodaje, że w tym miejscu już kilkakrotnie dochodziło do tragicznych wypadków. Niedawno niemal cudem uratował się kierowca BMW uderzonego przez pociąg.

- Dlatego Rada Gminy niemal jednogłośnie zaakceptowała likwidację przejazdu w Dołdze - tłumaczy Kazimierski. - Z obu stron torów będą drogi, w tym jedna wykonana z tłucznia, a druga asfaltowa. Powiadomiliśmy o tym rolników na zebraniach wiejskich. Były odpowiednie konsultacje. Ten protest traktuję więc jako folklor.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!