piątek, 20 października 2017 r.

Biała Podlaska

Przez dwa tygodnie psy w pogorzelisku czekały na właścicielkę. Kobieta zginęła w pożarze

Dodano: 28 lipca 2016, 17:00
Autor: eb

Dwa psy zostały już odłowione i zabrane do schroniska/ Lech Ścibor-Rylski
Dwa psy zostały już odłowione i zabrane do schroniska/ Lech Ścibor-Rylski

Psy przez dwa tygodnie koczowały w pogorzelisku. Czekały na właścicielkę, która 14 lipca nie przeżyła pożaru swojego domu w Nowosiółkach (gm. Sławatycze) . Posesja zapaliła się od pioruna.

93-letnia kobieta miała kilka psów. Jeden z nich spalił się w pożarze, zostały dwa. - Do Nowosiółek trafiłem w ostatnią niedzielę, gdy wracałem z podróży - mówi Lech Ścibor-Rylski z Kodnia. - Zobaczyłem że psy są głodne, więc dałem im to, co miałem ze sobą - opowiada.- Następnego dnia też przyjechałem - dodaje pan Lech.

- Faktycznie psy koczowały cały czas przy pogorzelisku. To przybłędy, które kilka miesięcy temu pojawiły się u starszej pani. Ona je dokarmiała, mieszkała sama. Dom się spalił. Posesja jest nieogrodzona, niektórzy bali się tych psów- przyznaje z kolei pani Barbara, sąsiadka, która również dokarmiała psy.

W środę Pan Lech zamieścił na swoim facebookowym profilu apel aby pomóc psom. Udostępniło go ponad tysiąc internautów. -Nie przypuszczałam że aż taka skala będzie tej akcji. Jestem pod wrażeniem. Dostałem setki wiadomości - dodaje mieszkaniec Kodnia.

Sprawą szybko zajęła się gmina, która powiadomiła schronisko w Nowodworze. W środę jego pracownicy odłowili psy.

Czytaj więcej o: pożar psy
Użytkownik niezarejestrowany
ferr
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 lipca 2016 o 15:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ferr, wezmę Ciebie i dam Ci taki pokój 5x5, zamknę drzwi i za Twoją zgodą przetrzymam kilka lat, a potem porozmawiamy. Za nic nie będziesz płacić, więc to mój prezent. Takie prezenty otrzymują psy w niejednym schronisku - mały boks, szmata na betonie, dwa duże psy i zero spacerów, bo nie ma z nimi kto wyjść. Dzień od dnia się nie różni. Nie wolno trzymać psa na zbyt krótkim łańcuchu, ale wolno w ciasnym boksie w schronisku.
Rozwiń
ferr
ferr (29 lipca 2016 o 10:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Odłowili i co? Będą żyć, dostaną jeść, poszuka się im domów, czy kojec 1x1 dla 2 psów, tak aby ledwo mogły się obrócić dookoła własnej osi?
no to weż ich do siebie i daj im po pokoju 5 x 5 i przestań marudzić
Rozwiń
Gość
Gość (29 lipca 2016 o 00:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odłowili i co? Będą żyć, dostaną jeść, poszuka się im domów, czy kojec 1x1 dla 2 psów, tak aby ledwo mogły się obrócić dookoła własnej osi?
Rozwiń
Gość
Gość (28 lipca 2016 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to rozwiązali problem...
Rozwiń
Gość
Gość (28 lipca 2016 o 18:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To tylko pogratulować urzędnikom z tej gminy za ''pomoc''. Biedne psiaki, z deszczu pod rynnę. Sprawa tak nagłośniona i nikt nie chciał ich wziąć??? Sama mam kilka psów i widzę ich tęsknotę, gdy tylko jedna osoba z rodziny wyjedzie na dłużej. A tutaj psy straciły jedyną kochającą ich osobę. Przecież one dalej tęsknią w tym schronisku! Niech ktoś je weżmie do siebie! Przecież widać, że są to wierne, oddane psy!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!