piątek, 22 września 2017 r.

Biała Podlaska

Pułapka na środku skrzyżowania: Kierowcy wpadali w dziurę

Dodano: 6 czerwca 2011, 17:32

Ekipy przystąpiły do naprawy awarii dopiero wczoraj. – Dlaczego nie od razu, w piątek w nocy? – pyta
Ekipy przystąpiły do naprawy awarii dopiero wczoraj. – Dlaczego nie od razu, w piątek w nocy? – pyta

Dziura w jezdni na skrzyżowaniu Orzechowej i Kąpielowej pojawiła się w piątek wieczorem. – Zabezpieczyli ją byle jak i kiepsko oznakowali – złorzeczyli kierowcy. Efekt? Przez trzy dni w wyrwę wpadło kilka aut.

Najgorzej było w sobotę późnym wieczorem, kiedy nie wszyscy kierowcy dostrzegali słabo oznaczoną, metalową konstrukcję zasłaniającą kilkudziesięciocentymetrową dziurę. Kilka samochodów wpadło we wgłębienie, jeden został uszkodzony.

Dyżurujący funkcjonariusz Straży Miejskiej interweniował w Bialskich Wodociągach i Kanalizacji, aby zamontowano pulsującą lampkę. Przez pewien czas – nim firma ustawiła oznaczenie – na fatalnym skrzyżowaniu ruchem kierował policjant.

Komendant Straży Miejskiej potwierdza, że początkowo miejsce awarii było źle oznakowanie. – Postawiono jedynie barierkę bez oświetlenia – podkreśla Artur Żukowski.

Bialscy kierowcy nie kryli oburzenia. – Jak można metalowym kołkiem zastawić dużą dziurę w jezdni?!! Mogło dojść do tragedii. W każdej chwili mógł tamtędy jechać z olbrzymią szybkością szalejący na samochodzie lub motocyklu młody. To cud, że nikt nie zginął – mówi Rafał.

– Dlaczego od razu, w piątek w nocy, nie naprawiono tego uszkodzenia jezdni – pyta pan Marian mieszkający na os. Młodych.


Renata Szwed, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta, twierdzi, że służby miejskie od razu przekazały sprawę awarii do Bialskich Wodociągów i Kanalizacji. – W piątek firma wiedziała, że jest ubytek w jezdni i otrzymała polecenie jego zabezpieczenia – mówi Szwed.

Zygmunt Król, prezes bialskich wodociągów, potwierdza, że w piątek jego służby zabezpieczyły ubytek.

– Ale dopiero w poniedziałek kierownik zameldował mi, że pojawiły się dodatkowe kłopoty. Po odkopaniu kanału okazało się, że jest wiele nieszczelności w połączeniach rur betonowych, które nie były dobrze wykonane. Kilka lat temu mieliśmy tam podobny problem – wyjaśnia prezes Król.

Awaria spowodowała zakłócenia w kursowaniu miejskiej komunikacji.

– Tam przy normalnej sytuacji jest ciężko przejechać miejskim autobusom. Kiedy zapadła decyzja o usuwaniu awarii, konieczne było przesunięcie na wiele godzin kursowania autobusów z ul. Orzechowej na Sidorską przyznaje Stanisław Socha, prezes Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego.

Wczoraj, po kilku godzinach zamknięcia skrzyżowania, ruch został wznowiony. – W następnych dniach miejsce awarii zostanie uzupełnione asfaltem – zapewnił szef bialskich wodociągów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!