sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Pułkownik SG i żona brutalnie zamordowani. Kałuża krwi przed domem

Dodano: 14 grudnia 2014, 17:20

Rakowiska. Pułkownik Straży Granicznej i nauczycielka zostali zamordowani w swoim domu. Kilkanaście godzin później policjanci zatrzymali ich 18-letniego syna i jego znajomą. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej przyznała, że pierwszy raz w swojej pracy spotkała się z taką sprawą



Do tragicznego zdarzenia doszło w Rakowiskach, małej miejscowości oddalonej o 7 kilometrów od Białej Podlaskiej. W sobotę bialskich policjantów zaalarmował mieszkaniec, który zauważył, że drzwi sąsiedniego domu są od dłuższego czasu uchylone. Na osiedle domków jednorodzinnych przy ul. Rubinowej wysłano patrol.

- Mundurowi weszli do budynku i znaleźli ciała dwóch osób - mówi Jarosław Janicki, rzecznik bialskiej policji.

To 48-letni pułkownik Straży Granicznej (jak ustaliliśmy nie służył w Nadbużańskim Oddziale Straży Granicznej) i sześć lat młodsza nauczycielka. Policjanci informowali, że "ciała miały obrażenia wskazujące na udział osób trzecich”. W niedzielę prokuratura potwierdziła: w nocy z piątku na sobotę małżeństwo zostało zamordowane.

Kiedy w sobotę przyjechaliśmy na miejsce mundurowi czekali na biegłych z laboratorium kryminalistycznego. Sprawdzano cały dom oraz okolicę, zabezpieczano m.in. ślady przed budynkiem. Na miejsce przysłano również przewodnika z psem, który miał znaleźć trop.

- Prokurator razem z policjantami ponad 12 godzin dokonywał oględzin miejsca zdarzenia. Zabezpieczyliśmy szereg dowodów i śladów, które będą przydatne w toku śledztwa - mówi Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Zatrzymani w Krakowie

Jeszcze tego samego dnia policjanci z Krakowa, na zlecenie mundurowych z Lublina, zatrzymali dwie osoby. Jedna z nich to 18-letni syn zamordowanych Kamil N., który mieszkał razem z rodzicami. O drugiej prokuratura mówi niewiele. Wiadomo, że to Zuanna M. młoda kobieta, znajoma chłopaka. Nie wiadomo jeszcze w jakim charakterze zostaną przesłuchani.

- Z uwagi na dobro śledztwa, nie przekazujemy więcej informacji - mówiła Syk-Jankowska na niedzielnej konferencji prasowej. O szczegółach dotyczących zbrodni ma poinformować w poniedziałek . Jak przyznała, do tej pory w swojej pracy z taką sprawą się nigdy nie spotkała.

Wszędzie krew

- Śledztwo trwa nadal. - Są w nie zaangażowani prokuratorzy i bardzo wielu policjantów - tłumaczy rzeczniczka.

Nieoficjalnie wiadomo, że morderstwo było bardzo brutalne. Według informacji Gazety Wyborczej, która powołuje się na anonimowego biegłego zbrodnię mieli zaplanować wcześniej, a swoje ofiary dopadli podczas snu. Dom zamordowanych był cały we krwi, a zatrzymani do zabójstwa użyli kilku noży.

Potwierdzają to też zdjęcia. Przed domem widać zakrwawione ściany i kałużę krwi na schodach.


WIDEO

WIDEO

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!