czwartek, 23 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Radni obradują wieczorową porą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 stycznia 2007, 18:48

Sesje Rady Miasta w Terespolu rozpoczynają się o godzinie 16. Przewodniczący rady i burmistrz chcą w ten sposób umożliwić mieszkańcom udział w życiu miasta i zachęcić ich do częstszego zasiadania w ławach dla publiczności. Jednak pomysł nie wszystkim przypadł do gustu.

– Nawiązujemy do naszych deklaracji przedwyborczych. Kilka ugrupowań obiecało, że umożliwi wyborcom udział w sesjach. Z pewnością wszystkim nie dogodzimy, ale po południu łatwiej jest przyjść na obrady tym, którzy w ciągu dnia są w pracy. Ogłosiłem więc, że sesje zaczynamy o godz. 16 – tłumaczy Jarosław Tarasiuk, przewodniczący rady. A burmistrz Jacek Danieluk zapewnia, że w sali konferencyjnej Miejskiego Ośrodka Kultury miejsca wystarczy dla wszystkich chętnych.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego sesje będą rozpoczynały się po południu. – Wcześniej radni, którzy pracują także zawodowo, musieli się na czas sesji zwalniać z pracy. Najgorzej mieli radni-nauczyciele, którym udział w sesji lub obradach komisji utrudniał realizację programu nauczania – mówi Jacek Danieluk.
Nie wszystkim jednak podoba się popołudniowy termin obrad. – Organizowanie sesji o godzinie 16 nie jest dobre dla miasta. Bo nikt z gości z Lublina, Warszawy i Białej Podlaskiej o tej porze do nas nie przyjedzie – uważa Mirosław Maksymiuk, były wiceprzewodniczący terespolskiego samorządu.
– Na poprzednią sesję przybyło wielu zaproszonych gości – odpowiada przewodniczący Jarosław Tarasiuk. – Ale cóż, wszystkim się nie dogodzi. Jeśli po kilku popołudniowych sesjach będą ważkie uwagi, wtedy zastanowimy się, czy powrócić do poprzedniego porządku.
Na portalu Terespol City Project (dostępny pod adresem www.terespol.net) uwagę internautów zaprząta jeszcze co innego: czy to zgodne z prawem, by radni pobierali jednocześnie wynagrodzenie za pracę i samorządową dietę za popołudniowe obrady? – Jeśli pobiorą pieniądze i tu, i tu, będą z tego rozliczeni – przestrzega internauta podpisujący się jako „Gość”. Uważa on, że dieta przysługuje tylko tym radnym, którzy biorą udział w sesjach w godzinach pracy, a pracodawca potrąca im za ten czas z pensji.
– Diety, które pobierają radni, nie zależą od godziny obrad. To rekompensata za czas poświęcony pracy w samorządzie, a nie ekwiwalent za utracone zarobki – wyjaśnia przewodniczący Tarasiuk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!