środa, 22 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Radny PiS awanturuje się o herb. "Archanioł nad ściekami to profanacja"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 stycznia 2012, 16:20

Stanisław Nikołajczuk pokazuje pokrywy studzienek z herbem na ul. Sławacińskiej  (MAREK PIETRZELA )
Stanisław Nikołajczuk pokazuje pokrywy studzienek z herbem na ul. Sławacińskiej (MAREK PIETRZELA )

Radnemu Stanisławowi Nikołajczukowi z PiS nie podoba się, że na pokrywach studzienek kanalizacyjnych wytłoczono herb Białej Podlaskiej z wizerunkiem Michała Archanioła. – Jak możemy poniżać tak naszego patrona – pyta oburzony.

Radny PiS podczas ostatniej sesji Rady Miasta zapytał prezydenta Białej Podlaskiej, dlaczego na włazach studzienek kanalizacyjnych znajduje się postać Michała Archanioła.

– Przecież tam są nieczystości i błoto. Jak możemy tak poniżać patrona miasta? Archanioł znajduje się przecież na pomniku i sztandarach. Usłyszałem odpowiedź, że herb może być wszędzie – mówi wzburzony radny. Uważa, że tak oznaczone włazy powinny zniknąć z ulic.

Część mieszkańców jest podobnego zdania, co radny PiS. – To profanacja. A jakby ktoś tak deptał polskiego orła, to też byłoby dopuszczalne? Znak miasta powinien być uszanowany. Czczony w mieście Michał Archanioł, m.in. jako patron jednej z parafii, ma być tak traktowany? Nie pasuje – mówi pani Anna z Białej Podlaskiej.

Łukasz Hodun z gabinetu bialskiego prezydenta, wyjaśnia, że herb na włazach kanalizacyjnych został umieszczony na początku lat 90. ub. wieku, jeszcze za prezydentury Mirosława Radeckiego. – Temat umieszczenia herbu na włazach poruszany był na sesjach ówczesnej Rady Miasta. – Ale pełnej dokumentacji określającej, na jakich zasadach tam się znalazł, nie odnalazłem – przyznaje Hodun.

Dlaczego herb znalazł się na pokrywach wie Zygmunt Król, prezes Bialskich Wodociągów i Kanalizacji "WOD-KAN”. – Kilkanaście lat temu, kiedy nasiliły się kradzieże metalowych włazów, trudno było udowodnić w punktach skupu złomu, że znalezione tam pokrywy pochodzą z kanalizacji. Dlatego postanowiono, że na nowych włazach będzie herb. Była to też promocja miasta – tłumaczy Król.

Dodaje, że od pięciu lat nie wytłacza się już herbu na włazach. – Pokrywa jest wypełniana betonem i złodzieje złomu nie mają już z niej pożytku.

O radnym Stanisławie Nikołajczuku było już głośno pod koniec grudnia, kiedy zażądał usunięcia rozstawionych na ulicach Białej Podlaskiej plakatów reklamujących sztukę kabaretową "Seks grupowy, czyli psychoterapia”. Uznał, że to prowokacja.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!