niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Radzyń Podlaski: Unikatowa wystawa w "Oranżerii”

Dodano: 16 kwietnia 2012, 17:50

To będzie wyjątkowa wystawa, której bohaterami będą mieszkańcy Radzynia i … pałac. Po raz pierwszy zobaczą się na prezentowanych fotografiach ci, dla których ten zabytek jest bardzo ważny, wyróżniający ich miasto, którzy są związani z nim emocjonalnie i zechcieli opowiedzieć o nim ciekawe historie.

Mówili i pozowali do fotografii m.in. historyk sztuki, uczeń, kierowca i wielu innych, a dla każdego pałac miał konkretne, istotne znaczenie.

W sobotę (21 kwietnia) o godz. 18.00 w Galerii "Oranżeria” w Radzyńskim Ośrodku Kultury i Rekreacji (ul. Jana Pawła II) odbędzie się otwarcie znakomitej wystawy fotograficznej Krzysztofa Millera pt. "Siedem dni w Radzyniu…”

– W ubiegłym roku został tam zorganizowany plener fotograficzno-filmowy – wyjaśnia Krzysztof Miller. – Nie znałem wcześniej Radzynia, ale widziałem fotografie pięknego pałacu i to mnie bardzo zainteresowało. Pojechałem na plener i spotkało mnie wielkie rozczarowanie – wygląd pałacu nijak się miał do rzeczywistości. W środku siedzibę miał sąd rejonowy i nie było mowy o zrobieniu tam zdjęć. Wewnątrz zresztą obiekt był jeszcze gorszy niż na zewnątrz. Sąd wybudował sobie nową siedzibę, ale tu w pałacu była ruina. A podobno nawet Niemcy, którzy już uciekali przed zbliżającym się frontem, jeszcze w ostatniej chwili coś w nim naprawiali. Zrobiło mi się wręcz przykro, że w ciągu tylu lat po wojnie ten piękny zabytek popadł w taką ruinę.

Jednak – jak się okazało, pałac jest bardzo ważny dla mieszkańców Radzynia. Podczas tych siedmiu dni Krzysztof Miller zaczepiał mieszkańców i pytał ich, czym dla nich jest ten obiekt – okazał się miejscem spotkań, wypoczynku, miejscem centralnym, przy którym można się umówić i takim, które wyróżnia to miasto

– Prosiłem ludzi różnych zawodów z którymi rozmawiałem, żeby pozowali na tle pałacu – dodaje autor wystawy. – Do wnętrza nie mieliśmy dostępu. Jednak faktura ścian, niemal malarska i na jej tle bohaterowie moich fotografii ułożyli się w dyptyk pałac–człowiek. Zarzuciłem myśl o utrwaleniu upadku wnętrza pałacu, a zaczęły mnie interesować relacje obiektu i ludzi. Opowiadali mi o nim pasjonaci, regionaliści i zwykli mieszkańcy, którzy się tym bardzo interesują i są zaangażowani w historię miasta. Spotkałem fantastycznych rozmówców, ciekawych, dla których to miejsce nie jest obojętne.
Jak dodał Krzysztof Miller, jego bohaterowie na fotografiach zobaczą się po raz pierwszy. – Mam także nadzieję, że w tym roku wejdę z aparatem do środka i poznam następnych, interesujących ludzi.
Autor wystawy ma na swoim koncie zdjęcia do filmów fabularnych, dokumentalnych, współpracuje m.in. z ARTE, ZDF, Canal+, Discovery oraz Telewizją Polską. Wystawa w Radzyniu jest kolejną w jego bogatym dorobku.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!