wtorek, 24 października 2017 r.

Biała Podlaska

Radzyń Podlaski: Zalegalizowali przekroczenie nieprzekraczalnej linii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 listopada 2010, 22:21

Radzyńscy urzędnicy, jeśli chcą, potrafią sfinalizować sprawę, która wydaje się nie do załatwienia. Tego "cudu” dokonali z działką znajdującą się niedaleko budowanego nowego gmachu sądu w Radzyniu Podlaskim.

Pan Waldemar Korulczyk, nasz Czytelnik z Radzynia Podlaskiego, skarży się, że pracownicy radzyńskiego Urzędu Miasta zniechęcali wielu inwestorów zainteresowanych nabyciem atrakcyjnej działki przy ul. Wyszyńskiego. Jednoznacznie urzędnicy przestrzegali, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego pozwala przeznaczyć na zabudowę zaledwie 2-metrowy pas.

– Ta działka była przy mojej inwestycji. Chciałem ją kupić, lecz pracownicy UM ostrzegali mnie, że niczego tam nie mogę wybudować. Barierą była wskazywana przez urzędników nieprzekraczalna linia zabudowy, określona precyzyjnie w planie zagospodarowania przestrzennego – wspomina Waldemar Korulczyk.

Po pewnym czasie zdumiony dowiedział się, że pan Andrzej Sienkiewicz ze swoją małżonką wznosi na tej "zakazanej” działce swój budynek mieszkalny z częścią usługową w parterze.
Przed rokiem państwo Sienkiewiczowie uzyskali decyzję zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę. Inwestor, pomimo wiedzy urzędników o ograniczeniach tej działki, uzyskał wszelkie zezwolenia.

Korulczyk zawiadomił zatem o tym wyjątku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Radzyniu. Inspektorat potwierdził, że sporządzony przez projektanta inwestorów projekt zagospodarowania błędnie przesunął położenie nieprzekraczalnej linii zabudowy o 6 metrów.

Antoni Kieruczenko, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Radzyniu Podlaskim, potwierdza, że jego inspektorat prowadził kontrolę w tej sprawie.

– Stwierdziliśmy istnienie podstaw do wznowienia postępowania, gdyż błędnie była wydana decyzja o pozwoleniu na budowę. Po naszej interwencji wznowiono postępowanie w starostwie – mówi.
Na kilka miesięcy wstrzymano z urzędu wykonywanie inwestycji. Znaleziono jednak salomonowe wyjście. Wznawiające pozwolenie na budowę, starostwo uzyskało zgodę zarządcy drogi – ul. Wyszyńskiego – czyli burmistrza miasta Radzyń Podlaski, który zalegalizował odstępstwa w planie zagospodarowania przestrzennego.

Jan Gryczon, naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego Urzędu Miasta Radzyń Podlaski, potwierdza.
– Kiedy powstał budynek, burmistrz zalegalizował tę sytuację. Zinterpretowaliśmy, że istnieje możliwość uzgodnienia przekroczeń przez zarządcę drogi. Prawo na to pozwala. Stało się, jak się stało – przyznaje naczelnik.

Tymczasem, Andrzej Sienkiewicz, właściciel budynku, który powstaje na "zakazanej ziemi”, uskarża się... na sąsiada. Bo przez jego skargi musiał wstrzymać budowę na osiem miesięcy.

– Ja, zgodnie z prawem, oficjalnie otrzymałem zezwolenie na budowę. Kiedy jeszcze w ubiegłym roku uprawomocniła się decyzja, sąsiad nie podnosił zastrzeżeń. Obudził się dopiero później i jego skargi zablokowały mi prace z inwestycją –podkreśla Andrzej Sienkiewicz. – A dach z posesji pana Korulczyka sięga granicy mojej posesji – dodaje.

Inspektorat jednak nie stwierdza samowoli.
– Obaj sąsiedzi obecnie zgodnie z prawem wykonują swoje inwestycje – podsumowuje Antoni Kieruczenko.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!