sobota, 18 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Rano sekretarka w szkole, wieczorem dilerka? Starosta o swojej siostrzenicy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 kwietnia 2015, 11:15
Autor: Ewelina Burda

Zatrzymana na początku kwietnia Dorota P. miała przy sobie 60 gramów amfetaminy. Jak się okazuje, nie była to pierwsza narkotykowa wpadka szkolnej sekretarki.

– Ani jej wygląd, ani zachowanie nie wskazywały na to, że może mieć kontakt z narkotykami – mówi 18-letni uczeń Zespołu Szkół nr 3 im. Władysława Reymonta w Łukowie. –  To była miła pani sekretarka, swoją funkcję spełniała wzorowo. Do pracy przyjeżdżała samochodem. Byliśmy bardzo zdziwieni, gdy usłyszeliśmy o jej zatrzymaniu. Nie mogliśmy w to uwierzyć.

Dorota P. została zatrzymana w Wielki Czwartek, 2 kwietnia. Uciekając przed radiowozem kobieta wyrzuciła przez okno puszkę. Były w niej narkotyki.

Nie była to pierwsza narkotykowa wpadka 25-letniej mieszkanki gminy Radzyń Podlaski.

– Pierwszy zarzut Dorota P. miała postawiony w sierpniu 2014 r. Dotyczył posiadania amfetaminy oraz marihuany. Teraz doszło kolejne pięć zarzutów, w tym udzielanie narkotyków ustalonym osobom z powiatu radzyńskiego – informuje Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. 

Latem 2014 r. Dorota P. przyznała się do dokonania zarzucanych jej przestępstw. Na poczet grożących jej kar zastosowano zabezpieczenie majątkowe – 500 zł.

Teraz także się przyznała - do posiadania i do sprzedaży narkotyków. Tym razem została aresztowana na 3 miesiące.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Radzyniu Podlaskim.

– Chodzi o udzielanie narkotyków różnym osobom. Status podejrzanych ma tu 9 osób, w tym Dorota P. – precyzuje Syk-Jankowska. – Nie wykluczamy kolejnych zatrzymań. Również zarzuty mogą być rozszerzone – dodaje.

Śledczy będą sprawdzać m.in., czy narkotyki były rozprowadzana na terenie szkoły, w której pracowała 25-latka.

Dyrekcja placówki, podobnie jak starostwo (organ prowadzący szkołę) przekonują, że nie nic wiedzieli o problemach Doroty P. z prawem.

– Nie stwierdziliśmy żadnych zachowań, które mogły podważyć nasze zaufanie. Nauczyciele, pracownicy szkoły, rodzice czy uczniowie nigdy nie zgłaszali na jej temat żadnych uwag negatywnych – zapewnia dyrektor placówki Anna Pietrzak.

Jak dodaje, ograny ścigania nie informowały szkoły o toczącym się wobec Doroty P. postępowaniu.

Prywatnie Dorota P. to siostrzenica łukowskiego starosty.

– mówi starosta Janusz Kozioł. Wczoraj wydał w tej sprawie oświadczenie. Więcej do sprawy odnosić się nie zamierza.

Zarząd powiatu czeka teraz na oficjalne wyjaśnienia od dyrekcji szkoły. – Do tej pory zarząd dobrze oceniał szkołę i jej kierownictwo. Uczniowie osiągają dobre wyniki, nie ma problemów z naborem. Dlatego zależy nam by sprawę dogłębnie wyjaśnić – mówi Włodzimierz Wolski, wicestarosta łukowski.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!