czwartek, 23 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Redaktor naczelny stracił stanowisko, jest petycja o jego przywrócenie

Dodano: 11 listopada 2017, 17:19
Autor: Ewelina Burda

Ostatni numer PKK przygotowany przez Grzegorza Michałowskiego
Ostatni numer PKK przygotowany przez Grzegorza Michałowskiego (fot. Materiały prasowe)

Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Białej Podlaskiej zerwał współpracę z Grzegorzem Michałowskim, redaktorem naczelnym Podlaskiego Kwartalnika Kulturalnego. Jego współpracownicy zbierają teraz podpisy pod petycją o przywrócenie go na to stanowisko.

Michałowski, w przeszłości kierownik Działu Regionalnego biblioteki, od 30 lat tworzył ten periodyk, który od zeszytowego biuletynu urósł do rangi ogólnopolskiego czasopisma promującego region i twórców z południowego Podlasia. 19 października Paweł Borek dyrektor biblioteki, która jest wydawcą kwartalnika, niespodziewanie rozwiązał umowę z Michałowskim. Przypomnijmy, że Borek w fotelu dyrektora zasiada od 1 października. 

– Startując w konkursie na dyrektora biblioteki planowałem szereg zmian dotyczących jej polityki wydawniczej. Stwierdziłem m.in., że instytucja ma wystarczającą obsadę kadrową, aby wszelkie obowiązki powierzać osobom zatrudnionym na umowę o pracę – tłumaczy Borek. – Tymczasem Grzegorz Michałowski od ponad roku jest na emeryturze. Ostatnia umowa - zlecenie na opracowanie redakcyjne numeru 4/2017 kwartalnik wygasła 29 września, a więc jeszcze przed objęciem przeze mnie obowiązków dyrektora biblioteki – zaznacza. – Grzegorz Michałowski, pomimo zakończenia umowy z biblioteką, nadal przychodził do niej, uważając się za redaktora naczelnego kwartalnika i nie zamierzał z zajmowanego pomieszczenia się wyprowadzić, a nawet przyjmował w nim prywatnych gości – bez mojej wiedzy i zgody. Uznałem więc za konieczne poinformowanie go, że jego umowa dobiegła końca – stwierdza Borek.

Rzeczywiście Grzegorz Michałowski przygotowywał kolejne numery kwartalnika będąc już na emeryturze, w oparciu o umowę zlecenie. Rzecznik magistratu Radosław Plandowski zapewnia, że dyrektor swoją decyzję skonsultował z prezydentem. Bo przypomnijmy, że to miasto wykłada pieniądze na wydawanie czterech numerów kwartalnika rocznie.

– Zastanawiam się czy znajdzie się ktoś, kto to teraz poprowadzi – przyznaje Grzegorz Michałowski. – Kwartalnik zmobilizował wielu młodych ludzi do pisania, a potrzeba było wysiłku aby przekonać ich, bo nie płaciliśmy honorariów. Mieliśmy mnóstwo debiutantów, osób bardzo młodych. Wiele osób udało sie namówić na pisanie wspomnień, a to ubogacenie historii naszego regionu, bo to są materiały źródłowe – podkreśla Michałowski.

Współpracownicy i twórcy związani z Podlaskim Kwartalnikiem Kulturalnym przygotowali teraz petycję o przywrócenie go na stanowiska redaktora naczelnego. Piszą w niej, że  Michałowski pozyskał środki na wydanie ok. 25 tomików poetyckich, zarówno debiutantów, jak i doświadczonych twórców.

„Jego kolosalna praca nad promocją autorów z Podlasia, nad zachowaniem pamięci o podlaskiej tradycji, kulturze, historii. Grono osób, które zafascynował swoją pracą i które dziś stanowi awangardę podlaskiej kultury, świadczą o jego wyjątkowej kreatywności i o tym, że jest on człowiekiem niezastąpionym. Jego odwołanie ma wszelkie cechy działania na szkodę podlaskiej kultury" – komentuje pod petycją poeta i prozaik Ludwik Janion z Warszawy.

Sprawą zajmie się komisja oświaty, kultury i sportu w radzie miasta. – Jak można było tak się zachować w stosunku do wieloletniego pracownika, który zrobił coś dla regionu. Kwartalnik to jego 30-letnie dzieło – podkreśla radna niezależna Alicja Łagowska. – Ja na przykład każdy numer wysyłam znajomemu w Stanach Zjednoczonych. Jestem przeciwna tej decyzji dyrektora. Uważam, że to nieetyczne i niekulturalne. To się odbije na bialskiej kulturze – uważa Łagowska.

A dyrektor biblioteki zapewnia, że Podlaski Kwartalnik Kulturalny będzie nadal się ukazywać. – Jego dalsze istnienie nie jest w żaden sposób zagrożone, tak więc wszystkich chętnych autorów zapraszam do współpracy – kończy Borek.

Gość
Cudowne lata
Użytkownik niezarejestrowany
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (wczoraj o 19:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak, bo przecież kasa ze zlecenia musi pójśc na nowo utworzone stanowisko zastępcy dyrektora biblioteki, którą przypadkowo została pewna znana ze znajomości z prezydentem pani.
Rozwiń
Cudowne lata
Cudowne lata (wczoraj o 17:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
stanista czy faszysta??? bo sie pogubiłem a tez pamietam lata 90...
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No niestety, ale wielu autorów JUŻ odmówiło współpracy z Kwartalnikiem, jeśli redaktorem będzie kto inny niż p. Grzegorz Michałowski. Kwartalnik upadnie, bo żaden "następca", reprezentant "dobrej zmiany", nie zgodzi się poświęcać prywatnego czasu i środków, by Kwartalnik utrzymać na tak wysokim poziomie, jak robił to p. Grzegorz. A poza wszystkim - to nie było zwolnienie, tylko zwykłe brutalne "wywalenie na bruk" - bez merytorycznych przyczyn. Pismo od dyrektora, które otrzymał p. Grzegorz, było zwyczajnie chamskie i prostackie - zgroza, że tacy ludzie stoją na czele placówek kulturalnych.
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Młodych osób w Podlaskim Kwartalniku Kulturalnym jest wiele, więc zarzuty, że ich nie było są bezzasadne. Grzegorz Michałowski stworzył Kwartalnik od początku. Jak można wierzyć, że Podlaski Kwartalnik Kulturalny nadal będzie na  na wysokim poziomie , skoro jego twórcy nawet nie powiedziano"Dziękujemy"? To już świadczy o upadku kultury, więc w ogole się nie dziwię, że jest petycja.
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 12:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cieszę się. Działalność pana Michałowskiego skutkowała przede wszystkim wylewem grafomanii. Od lat miałem nadzieję, że ta absurdalna promocja zamieni się w końcu we wspieranie warsztatu młodych ludzi zainteresowanych literaturą; nie stało się tak, stąd bierze się moja radość teraz.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!