sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Remont obwodnicy Białej Podlaskiej może się przeciągnąć

Dodano: 9 kwietnia 2009, 18:54

Zmodernizowaną obwodnicą pojedziemy w we wrześniu lub maju. Pomimo niezadowolenia właścicieli działek zabranych pod obwodnicę i obaw radnych, niezadowolonych z planowanej sygnalizacji.

Trwa przebudowa obwodnicy Białej Podlaskiej. Radni są niezadowoleni, że miasto nie zapoznało się z planami prac i urzędnicy nie wywalczyli korzystniejszych dla mieszkańców rozwiązań komunikacyjnych.

- To źle, że nie będzie ronda przy skrzyżowaniu ul. Terebelskiej z obwodnicą. Moim zdaniem, ustawienie tam sygnalizacji świetlnej może doprowadzić do tego, że wąska Terebelska się zakorkuje. W godzinach szczytu będą stać tam sznury samochodów, czekających na skręt w lewo - mówi Marian Burda, wiceprzewodniczący Rady Miasta, który obawia się, że korki zablokują też inne skrzyżowania m.in. z ul. Anny Jagiellonki i nowe połączenie Terebelskiej z ul. Janowską.

- Doraźnie przygotowane rondo, które działa na czas przebudowy na skrzyżowaniu obwodnicy z ul. Janowską, dobrze się sprawdza. Ruch jest płynny - mówi Czesław Rudziński, bialczanin, który mieszka niedaleko drogowej inwestycji.

Inż. Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiego Oddziału GDDKiA przyznaje, że start bialskiej inwestycji był bardzo utrudniony. Aż dwa razy była unieważniana decyzja o pozwoleniu na budowę, z powodu błędów formalnych, związanych z ewidencją gruntów. Już po wprowadzeniu wykonawcy na plac budowy w obrębie węzła Janowska-Terebelska usuwane były kolejne błędy.

- Sprawę komplikowały zmiany prawa i liczne protesty właścicieli działek, które zajmowaliśmy, by poszerzyć obwodnicę. Dobrze, że zostały wprowadzone przepisy pozwalające na wprowadzenie przyśpieszonego wywłaszczenia. Jeszcze mamy kłopoty z ośmioma działkami, które są nam koniecznie potrzebne. Staramy się, aby przebudowa skończyła się w planowanym terminie, czyli do końca września. Jeśli będą opóźnienia, to wszystko potrwa do maja przyszłego roku - tłumaczy dyrektor.

- Mam poczucie krzywdy. Zabrano mi spory kawałek gruntu pod obwodnicę i płacono niewiele więcej niż 20 zł za mkw. Tymczasem ceny rynkowe w tym rejonie są czterokrotnie wyższe. Potraktowano nas gorzej niż za komuny. Nie mieliśmy żadnych praw. Straszono komornikiem i dużymi karami - mówi pani Krystyna, która jest jedną z osób niezadowolonych z inwestycji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!