czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Rodzice ucznia z Parczewa: Syna pobili nauczyciele. "To paskudne pomówienie"

Dodano: 18 stycznia 2012, 16:26

Sprawy nie chcą komentować również nauczyciele. – Mogę tylko powiedzieć, że jest to paskudne pomówie
Sprawy nie chcą komentować również nauczyciele. – Mogę tylko powiedzieć, że jest to paskudne pomówie

Uczeń został pobity przez nauczycieli – uważają rodzice. – To pomówienie – odpowiadają nauczyciele. O tym kto ma rację rozstrzygnie prokuratura i kuratorium.

Do incydentu miało dojść 24 listopada. Zdaniem Elżbiety i Kajetana G. nauczycielka Joanna C. podczas lekcji wyprowadziła ich syna z klasy i miała go popychać, straszyć oraz używać wulgarnych słów. Do rękoczynów miał włączyć się pracujący w szkole mąż nauczycielki. Rodzice czwartoklasisty zarzucili mu, że chwycił chłopca za szyję i pchnął przed siebie. Kiedy uczeń wrócił do domu i poskarżył się rodzicom, zawieźli go do szpitala. Tam stwierdzono siniaki na barku dziecka oraz zaczerwienienie skóry na szyi.

Na drugi dzień rodzice Jakuba złożyli skargę do Marianny Soproniuk, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 im. św. Królowej Jadwigi. Oczekiwali przeprosin i zapewnienia ich dziecku bezpieczeństwa w szkole. Dyrekcja odmówiła.

– Mamy określone procedury przyjmowania skarg. Zgodnie z nimi musieliśmy przeprowadzić postępowanie wyjaśniające. Czekam na wyniki ustaleń odpowiednich organów. Nie mogę się teraz wypowiadać na ten temat – zaznacza dyrektor Soproniuk.

Sprawy nie chcą komentować również nauczyciele. – Mogę tylko powiedzieć, że jest to paskudne pomówienie. Zostało w dodatku ubarwione. Nie będziemy się z żoną wypowiadać w tej sprawie – ucina Rafał C.

Sprawa trafiła również do Urzędu Miasta w Parczewie. Stanisław Chojak, kierownik referatu oświaty i kultury UM, przyznaje, że jest zaskoczony. – Nie mamy uprawnień do prowadzenia postępowania w takich sprawach, leży to w gestii dyrektora SP nr 2 i nadzoru pedagogicznego. Chcemy, aby wyjaśniono całą sytuację i wyciągnięto wnioski. Wiem, że Jakub normalnie chodzi do szkoły – mówi Chojak.

Postępowanie wyjaśniające wszczęło Kuratorium Oświaty. – Przeprowadziliśmy kontrolę doraźną analizując dokumentację szkoły i rozmowy z nauczycielami. W przyszłym tygodniu zajmiemy stanowisko w tej sprawie – mówi Andrzej Mironiuk, kierownik oddziału zamiejscowego Wydział Edukacji Przedszkolnej, Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego KO w Białej Podlaskiej.

Szczegółami incydentu zainteresowała się również policja i prokuratura.

– Chłopiec sprawiał kłopoty, przeszkadzał w prowadzeniu lekcji. Nauczycielka powiedziała mu kilka ostrych słów. Ustalamy, czy doszło do naruszenie nietykalności ze strony nauczycielki. Jej mąż raczej nie miał z tym nic wspólnego. Nauczyciele twierdzą, że nie doszło do pobicia, a rodzice upierają się przy swojej wersji. Biegli będą ustalać fakty – przyznaje Andrzej Kot z parczewskiej policji.

Prokuratura Rejonowa w Parczewie 10 stycznia wszczęła dochodzenie w tej sprawie. Urszula Szymańska, prokurator rejonowy informuje, że postępowanie jest na etapie wstępnym.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!