niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Rodzina w kryzysie

Dodano: 4 grudnia 2001, 17:20

Rodziny powołane do prawidłowego rozwoju najmłodszych członków społeczeństwa nie radzą sobie najlepiej, skoro przybywa dzieci oddawanych pod opiekę państwa.

W powiecie bialskim ponad 100 rodzin wychowuje nie swoje dzieci w zastępstwie ich rodziców naturalnych. Wychowankowie mają dom, w którym jest bezpiecznie i dostatnio. Mimo wszystko brakuje im ciepła najbliższych osób. - Oprócz podłoża ekonomicznego, równorzędną przyczyną niewydolności rodzin, którym ogranicza się lub odbiera prawa rodzicielskie, są patologie obojga rodziców, najczęściej alkoholizm ojca. Zawsze ubolewamy nad tym, kiedy dzieci są pozbawiane naturalnego otoczenia. Jeżeli uda się powstrzymać orzeczenie sądu, jest to nasz sukces i wielka radość - opowiada Halina Mincewicz, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Jeżeli nie ma innego wyjścia zarówno rodziny zastępcze jak i ich przyszli wychowankowie powinni mieć dość czasu, aby się poznać i zaakceptować wzajemnie. - Niedawno sąd zawiesił postanowienie dla dwóch rodzin. Jednej groziła utrata czworga dzieci, drugiej jednego. Rodzice zaczęli z nami współpracować, kiedy zrozumieli, co może się stać - mówi dyrektor Mincewicz. Wspomina, że obecnie poszukiwani są kandydaci na rodziców zastępczych dla 7-letnigo chłopczyka przebywającego w Komarnie. W jego przypadku pobyt w domu rodzinnym nie jest możliwy. Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana współpracuje z Centrum w zakresie terapii dla rodzin dysfunkcyjnych. - Rozmawiamy ze wskazanymi przez PCPR ludźmi. Niektórzy przejmują się zapowiedzią odebrania dzieci, inni nie, do czasu, kiedy to nie nastąpi. Wtedy zazwyczaj wykazują skruchę i zaczynają zabiegać o powrót potomstwa - twierdzi Robert Sęczyk, specjalista ds. polityki społecznej i rodziny Stowarzyszenia. Zdaniem terapeuty, w naszym kraju wciąż brakuje szeroko rozumianego poradnictwa nakierowanego na rodzinę, jak zawrzeć małżeństwo, ale także jak je przez lata z powodzeniem współtworzyć. Tylko zdrowy moralnie i emocjonalnie związek zapobiegnie zaniedbywaniu jego najcenniejszych owoców. - To prawda, że wszystkie negatywne zjawiska dotyczące rodzin pogłębiają się. Nie tylko bieda jest ich przyczyną. Posuwamy się do przodu cywilizacyjnie, ale człowiek jest bezradny i nie potrafi pomóc sam sobie, swojej rodzinie i własnemu dziecku - wnioskuje Robert Sęczyk.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO