środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

Roje pszczół w cukierni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 stycznia 2005, 21:16

200 zł grzywny – tyle musi zapłacić właściciel pasieki, skazany przez sąd za hodowanie pszczół w mieście.


Henryk M. założył pasiekę przy ul. Terebelskiej w Białej Podlaskiej w 1965 roku. Wiele lat później w sąsiedztwie wybudowano szpital, powstało też największe bialskie osiedle Jagiellońskie. Po drugiej stronie ulicy otworzono ciastkarnię „Kryształek”. W sezonie letnim działy się tam dantejskie sceny. Zwabione słodyczami roje owadów atakowały klientów i pracownice ciastkarni. Panie Edyta, Beata i Ela były wielokrotnie użądlone. Krystyna Radkiewicz, właścicielka „Kryształka” powiedziała nam, że z powodu pszczół miała wiele nieprzyjemności.
– Klienci narzekali, raz zostało użądlone dziecko. Ponosiliśmy duże straty, rozważałam wystąpienie do sądu o odszkodowanie – mówi. Zwróciła się jednak do władz o interwencję. W rezultacie Straż Miejska skierowała przeciwko pszczelarzowi wniosek do Sądu Grodzkiego.
Artur Żukowski, komendant straży podkreśla, że od ponad roku urzędnicy występowali do Henryka M. o usunięcie pasieki, ponieważ pszczoły są zwierzętami gospodarskimi, których nie wolno trzymać w mieście. – Nie zrobił tego, a przed sądem dowodził, że to nie jego pszczoły przylatują do ciastkarni – mówi komendant.
– Pszczoła leci aż 5 km. A w sąsiedniej wsi pewien pszczelarz ma olbrzymią pasiekę. Skąd wiadomo, że to nie jego pszczoły napadały na cukiernię? W kodeksie dobrej praktyki pszczelarskiej nie znalazłem przepisów o tym, że nie można mieć uli w mieście – mówi Henryk M.
Uważa, że sądy rozpatrując jego sprawę w I oraz II instancji nie uwzględniły jego racji, a apelacja w Sądzie Okręgowym nie odniosła skutku. W ubiegły wtorek został utrzymany tam wyrok bialskiego Sądu Grodzkiego: 200 zł grzywny i pokrycie kosztów sądowych.
Zdaniem sądu, pszczelarz naruszył regulamin utrzymania porządku w mieście. Pasiekę musi zlikwidować. I zrobi to, bo – jak powiedział Dziennikowi – nie chce mieć kolejnych procesów i grzywien.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!