środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

Rolnicy domagają się walki z ASF. Pięć nowych ognisk wirusa

Dodano: 13 czerwca 2017, 23:33
Autor: Ewelina Burda

We wtorek rolnicy udali się na rozmowy z powiatowym lekarzem weterynarii w Białej Podlaskiej
We wtorek rolnicy udali się na rozmowy z powiatowym lekarzem weterynarii w Białej Podlaskiej (fot. Ewelina Burda)

Rolnicy z powiatu bialskiego domagają się skuteczniejszej walki z wirusem Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF). Tylko w ostatnich dniach pojawiło się pięć ognisk tego wirusa w gospodarstwach z trzodą chlewną. Powiatowy lekarz weterynarii przekonuje, że robi, co może.SF,

Ogniska ASF potwierdzono w gospodarstwach w Woskrzenicach Dużych (gm. Biała Podlaska), Starych Buczycach (gm. Janów Podlaski), Mariampolu (gm. Leśna Podlaska), Komarnie (gm. Konstantynów) i w Leśnej Podlaskiej.

– Frustracja rolników jest coraz większa. Mamy rodziny na utrzymaniu, zaciągnięte kredyty, a z dnia na dzień likwiduje się nam wielopokoleniowe hodowle – mówi Adam Olszewski ze wsi Zasiadki, członek OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. – Głównym sprawcą rozprzestrzeniania ASF są dziki. Dla nas oczywiste jest, że należy je wszystkie wybić, szczególnie w strefach zagrożonych ASF – dodaje Olszewski.

We wtorek kilkudziesięciu rolników udało się na rozmowy w tej sprawie z powiatowym lekarzem weterynarii w Białej Podlaskiej.

– Domagamy się prawdziwej walki z ASF, a nie pseudowalki. Bo teraz zarabiają na tym tylko zakłady skupujące świnie ze stref zapowietrzonych, a rolnik traci – tłumaczy Stanisław Chwedczuk z Nosowa (gm. Leśna Podlaska). – Rolnicy dostali rekompensaty za ubite tuczniki, ale nie mogą dalej produkować, wstawiać nowych świń do swoich chlewni - skarży się Chwedczuk.

W związku z pięcioma ogniskami ASF powiatowy lekarz weterynarii wydał rozporządzenie, w którym określił tzw. obszary zapowietrzone i zagrożone.

– Ogniska zostały zlikwidowane, przeprowadzono dezynfekcję, a świnie zutylizowano. Kolejny krok to zabijanie świń w obszarach zapowietrzonych, czyli ok. 3 kilometrów od ognisk. Chodzi o te gospodarstwa, które nie spełniają wymogów bioasekuracji – mówi Radomir Bańko, powiatowy lekarz weterynarii.

Świnie wybito już m.in. w gospodarstwach w Woskrzenicach Dużych i Małych oraz w Husince (ok. 300 sztuk). – Największe zagrożenie występuje wokół ogniska, dlatego musimy wybić tuczniki – tłumaczy Bańko i zgadza się z rolnikami, że należałoby odstrzelić jak najwięcej dzików, aby zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się ASF w gospodarstwach.

– Obowiązuje odstrzał sanitarny, czyli nakaz odstrzału dzików dla myśliwych. Nawet okresy ochronne nie obowiązują. W ramach tych odstrzałów od początku roku zastrzelono już 1700 dzików w powicie bialskim – podaje powiatowy lekarz weterynarii.

Tymczasem rolnicy uważają, że koła łowieckie nie wywiązują się ze swoich zadań. – W takich przypadkach będę mógł nakładać kary finansowe na koła – przyznaje Radomir Bańko. Zwraca też uwagę rolnikom na stosowanie zasad bioasekuracji w gospodarstwach, chodzi m.in. o maty dezynfekujące oraz ogrodzenie posesji. W obszarach zapowietrzonych obowiązuje zakaz handlu żywcem oraz wyprowadzania świń z gospodarstw przez okres 40 dni.

– Sytuacja jest na tyle dramatyczna, że jeżeli nie ulegnie poprawie, to za kilka tygodni zareagujemy akcją protestacyjną – zapowiada Adam Olszewski.

Czytaj więcej o: rolnictwo świnie
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 czerwca 2017 o 19:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sytuacja bardzo dramatyczna i oddalona od Warszawy. Tą odległość już raz rolnicy przejechali ciagnikami.
Rozwiń
Gość
Gość (14 czerwca 2017 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Walka rolników to syzyfowa praca,bo oni wymuszają walkę z chorobą,a kapitał pracuje nad wytworzeniem nowych ognisk zapalnych. Unitom jest wyjątkowo korzystnie stwarzać taką sytuację,bo ich produkty przyjadą na nasze stoły.Rolnicy/jak namawiał Lepper/ muszą się zorganizować i podjąć zdecydowaną walkę o stan naszego rolnictwa.Od produkcji przez finanse i organizację sprzedaży.Cząstkowe działanie nic nie pomoże.Wpierw trzeba rozliczyć zdrajców/pod ścianę/,a potem przejąć rolnictwo jako podwaliny naszej gospodarki i wyżywienia narodu.
Rozwiń
Gość
Gość (14 czerwca 2017 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Farmerzy chcą walki z ASF. Studenci chcą walki o ASP. Lublin.
Rozwiń
Gość
Gość (14 czerwca 2017 o 08:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chyba najwyższy czas przewietrzyć powiatowy zakład weterynarii, panowie kierownicy to oldboye, czas na mlodszych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (14 czerwca 2017 o 08:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ASF z dzika przeszedł do hodowli?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!