niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Rudery w centrum miasta straszą nie tylko w nocy

Dodano: 6 lipca 2003, 16:32
Autor: Marek Czech

Pasażerowie MZK z dala omijają drewnianą konstrukcję
Pasażerowie MZK z dala omijają drewnianą konstrukcję

Czy drewniana konstrukcja po spalonym budynku przy ulicy Narutowicza, w pobliżu przystanku MZK, grozi zawaleniem? W opinii pasażerów komunikacji miejskiej lepiej tam nie podchodzić.

Przypomnijmy. W styczniu aż sześć jednostek KM PSP i 16 strażaków brało udział w akcji gaszenia tego budynku. Spłonęły dwa mieszkania oraz sklepy. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał. Wszyscy zostali w porę ewakuowani. Ogień pochłonął jednak drewnianą konstrukcję obiektu. Miejski Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał w marcu decyzję o natychmiastowej i całkowitej rozbiórce nieruchomości ze względu na zdecydowane zagrożenie zawaleniem. Pozostałość budynku właściciel miał obowiązek sukcesywnie rozebrać. Od decyzji inspektora minęło już cztery miesiące, a ostatnia z nierozebranych do dziś ścian drewnianej konstrukcji sąsiaduje z przystankiem MZK. Codziennie w tym miejscu odjeżdża w kierunku Orzechowej i Sidorskiej aż 16 autobusów miejskich. - Staram się nie podchodzić do tej ściany, bo nigdy nic nie wiadomo. W każdym momencie może to przecież runąć - mówi pasażerka linii nr 21. Obaw tych nie potwierdza Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Białej Podlaskiej. - Sprawdziliśmy konstrukcję. Nie grozi ona katastrofą budowlaną. Drewniana ściana jest wmurowana w pozostałe boczne fundamenty budynku. Wystosujemy do właściciela upomnienie z nakazem szybkiej rozbiórkę tej ściany - zapewnia Jerzy Wójcik, miejski Inspektor Nadzoru Budowlanego. MZK jest zainteresowany zmianą lokalizacji przystanku. - Najlepiej odpowiadałby nam teren naprzeciwko przychodni, na tej samej ulicy, z zatoczką dla autobusów i z zadaszonym przystankiem. W tej sprawie wielokrotnie rozmawiałem z władzami miasta. Na niebezpieczne umiejscowienie obecnego przystanku zwracają mi uwagę też kierowcy. O zahaczenie lusterkiem pobliskich znaków drogowych nie trudno - informuje Jan Harasimiuk, dyrektor bialskiego MZK.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!